NA ŻYWO
20:15 ENvsEUV
Polska Liga Koszykówki09.10
18:00ZASvsLEG
PGE Basket Liga09.10
93 : 89LEGvsENE
Superpuchar Polski 26.09
77 : 81DZIvsZAS
Superpuchar Polski 26.09
110 : 96LEGvsZAS
Superpuchar Polski27.09
76 : 79ENEvsLEG
Polska Liga Koszykówki02.10
63 : 102ENEvsDZI
Polska Liga Koszykówki02.10
85 : 104ARRvsKIN
Polska Liga Koszykówki03.10
105 : 95 ENvsZAS
Polska Liga Koszykówki03.10
78 : 89EUVvsMKS
Polska Liga Koszykówki04.10
79 : 84PGEvsTAS
Polska Liga Koszykówki 04.10
95 : 70AMWvsWKS
Polska Liga Koszykówki04.10
0 : 0ANWvsGÓR
Polska Liga Koszykówki05.10
Zobacz wszystkie
ReklamaBetFan – odbierz do 600 zł na start. Kod: RZUTZA3. 18+ Hazard wiąże się z ryzykiem.
NBA

Knicks w końcu przegrali. Co dalej w serii finałowej?

Knicks w końcu przegrali. Co dalej w serii finałowej?
fot. NBA.com

W nocy z poniedziałku na wtorek San Antonio Spurs przerwali fantastyczną serię New York Knicks. Nowojorczycy, którzy wygrali 13 poprzednich spotkań w tych play-offach, przegrali trzeci mecz Finałów 111:115. Czy to tylko drobne potknięcie Knicks, czy Spurs rzeczywiście wrócili do gry? Spróbujmy wyciągnąć najważniejsze wnioski z tego spotkania.

Jak wyglądał ten mecz?

Spurs w końcu zagrali na miarę swojego potencjału. Największym bohaterem był Victor Wembanyama, który zdobył 32 punkty przy 61-procentowej skuteczności z gry. Do tego zebrał osiem piłek, rozdał sześć asyst, zanotował dwa przechwyty i trzy bloki. Bardzo dobre zawody rozegrał także Stephon Castle, kończąc mecz z dorobkiem 23 punktów, pięciu zbiórek i pięciu asyst.
 

 
Knicks mimo wszystko stawiali twardy opór, głównie dzięki Jalenowi Brunsonowi i OG Anunoby’emu. Obaj zdobyli łącznie 60 punktów. Brunson zakończył spotkanie z 32 punktami, choć nie był szczególnie skuteczny — trafił 11 z 25 rzutów i popełnił pięć strat. Anunoby dołożył 28 punktów i był tego wieczoru najlepszym zawodnikiem Knicks.
 

Co to oznacza dla losów serii?

Zwycięstwo w Game 3 dało Spurs przede wszystkim trochę oddechu. Gdyby przegrali i znaleźli się w sytuacji 0–3, seria byłaby praktycznie zakończona, ponieważ żadna drużyna w historii NBA nie odrobiła takiej straty w play-offach. Przy stanie 2–1 San Antonio wciąż pozostaje w grze. Dla Knicks to nadal bardzo komfortowa sytuacja. Historia Finałów pokazuje, że przewaga 3–1 została wypuszczona z rąk tylko raz — przez Golden State Warriors w rywalizacji z Cleveland Cavaliers w 2016 roku. Nowojorczycy mają więc dużą szansę, aby w Game 4 na własnym parkiecie postawić rywali pod ścianą.
 
Spurs wysłali jednak wyraźny sygnał ostrzegawczy i pokazali kilka ważnych rzeczy:
 
• Młodość i energia koszykarzy z San Antonio mogą być dla Knicks realnym problemem. Spurs grają bez większej presji i z każdym meczem wyglądają na parkiecie coraz pewniej. W Game 3 szczególnie było to widać po Stephonie Castle’u, który nie bał się brać odpowiedzialności w ważnych momentach.
 
• Drugie zwycięstwo z rzędu w Madison Square Garden będzie dla Spurs bardzo trudnym zadaniem. Jeśli jednak Wembanyama ponownie zagra na takim poziomie, San Antonio ma realną szansę doprowadzić do remisu w serii.
 
• Wynik 2–0 nie do końca oddawał przebieg tej rywalizacji. Dwa pierwsze mecze również były wyrównane, ale dopiero teraz Spurs zachowali więcej spokoju w końcówce i potrafili doprowadzić spotkanie do zwycięstwa.
 
Podsumowując, Knicks pozostają głównymi faworytami do tytułu, ale Spurs pokazali, że nie zamierzają łatwo się poddać. Następny mecz w Nowym Jorku będzie kluczowy. Jeśli gospodarze wygrają, losy mistrzostwa będą niemal przesądzone. Jeśli jednak Spurs pójdą za ciosem, seria wróci do Teksasu przy stanie 2–2 i rywalizacja zacznie się właściwie od nowa.