Niezbędnik fana NBA - cz. 6 (Warriors, Thunder, Kings, Spurs, Jazz)

Golden State Warriors
Aktualny roster (na dzień 23.10.2024):
Omówienie bieżącej sytuacji:
Drużyna z San Francisco w tym sezonie przeszła małą przebudowę, związaną przede wszystkim z odejściem Klaya Thompsona do Dallas Mavericks, co zostawiło lukę w salary cap którą Mike Dunleavy Jr mógł wykorzystać do podpisywania nowych zawodników. Mimo małej przebudowy, to drużyna z nad zatoki nie straciła ani troche swojej tożsamości, albowiem podpisani przez nią zawodnicy wpisują się w schemat gry Warriors nieomal perfekcyjnie. Do podpisanych przez Warriors zawodników należą m.in. De’Anthony Melton, Kyle Anderson czy Buddy Hield. Wszyscy ci zawodnicy wpisują się imponująco w filozofie gry Steve’a Kerra, albowiem są to w miare niscy, dobrze rzucający i grający obronę gracze, którzy są w stanie zdobywać punkty zewsząd (szczególnie z obwodu). Ich gra z dalej niesamowitym Stephenem Curry’m w presezonie układała się wybitnie, albowiem sam Buddy Hield trafiał trójki na 49%(!!!) skuteczności. Obwodowo Warriors prezentują się jak zawsze - naprawdę wybitnie, jednak diabeł tkwi pod koszem, gdyż to tam Kevon Looney ostatnio zatracił formę, a Jonathan Kuminga w końcu musi pokazać swój potencjał, szczególnie z uwagi na fakt, że walczy o wysoki kontrakt.
Oklahoma City Thunder
Aktualny roster (na dzień 23.10.2024):
Omówienie bieżącej sytuacji:
Zdecydowany kandydat na mistrza NBA tego sezonu, na papierze jest to niewątpliwie najlepsza drużyna konferencji zachodniej. General Manager tej organizacji, Sam Presti, być może jest jednym z najlepszych GM’ów w historii ligi NBA. Wystarczy spojrzeć na tę drużynę - młoda, niezwykle utalentowana, na naprawdę satysfakcjonujących kontraktach (może poza kontraktem Isaiaha Hartensteina), z kandydatem do MVP, rozmaitą ilością elitarnych obrońców, i co jeszcze bardziej zapierające dech w piersiach - przeogromna ilość wyborów w drafcie w najbliższych latach. Thunder mają wszystko czego można chcieć - przyszłość, teraźniejszość, talent, młodość, zgrana drużyna głodna zwycięstw. Jedyny większy problem jaki posiadali (Josh Giddey), wymienili na jednego z najlepszych obrońców w lidze, mistrza NBA z 2020 roku, Alexa Caruso. Oklahoma City Thunder przede wszystkim będzie niesamowicie ekscytującą drużyną do oglądania, a jedyny problem jaki dostrzegam w tej drużynie spowodowany jest presją oczekiwań - wszakże to dalej zawodnicy ze stosunkowo niewielkim doświadczeniem playoffowym, a przeważająca ilość osób typuje właśnie ich, do próby powstrzymania Boston Celtics przed zdobyciem kolejnego mistrzostwa.
Sacramento Kings
Aktualny roster (na dzień 23.10.2024):
Omówienie bieżącej sytuacji:
Sacramento Kings to drużyna przede wszystkim nieoczywista, ale zarówno prosta w swojej filozofii gry. Kings dwa lata temu postawili na jedną kartę, którą była ofensywa. Ofensywa Kings posiadała wówczas najwyższy rating w historii ligi, co bezproblemowo przyzwalało im na grę w playoffach. To wtedy drużyna złożona z grających zabójczo szybkim tempem zawodników, tj. De’Aaron Fox, Malik Monk czy Kevin Huerter dostała się do playoffów po wielu latach absencji organizacji ze stolicy stanu Kalifornia, gdzie mierzyła się na doświadczone, wówczas mistrzowskie Golden State Warriors. I pomimo wielu problemów związanych z grą na obecnego mistrza NBA, udało doprowadzić im się te serie do siedmiu meczów, gdzie Warriors zostali pociągnięci przez niesamowitą dyspozycję Stephena Curry’ego, który wówczas zdobył aż 50 punktów. W tym roku Kings postanowili podejść do sezonu w bardzo podobny sposób co dwa lata temu, wszak zakontraktowali oni wywodzącego się z Kalifornii DeMara DeRozana, który mimo wpasowywania się w filozofie gry Kings (niewielkie przykładanie się do obrony, zabójcza gra w ofensywie), może nie być aż tak wielkim plusem jakim się wydaje. DeRozan jest przede wszystkim podstarzałym zawodnikiem, a regres jego formy uwidaczniał się z roku na rok w barwach Bulls. Nie wiadomo też, w jaki sposób Kings mają zamiar grać w ataku z DeRozanem, chociaż o to bym się nie martwił ze względu na genialnego coacha, jakim jest Mike Brown. Podsumowując, Kings po raz kolejny postawili wszystkie swoje zasoby na grę w ataku, omijając obronę. Czy wyjdzie im to podobnie jak w 2022 roku? Osobiście powątpiewam, jednak zachęcam do obserwowania tej drużyny, gdyż młodego talentu który tam rezyduje nie wolno przenigdy skreślać.
San Antonio Spurs
Aktualny roster (na dzień 23.10.2024):
Omówienie bieżącej sytuacji:
Drużyna z Teksasu ma przed sobą bardzo ważny sezon w zakresie rozwijania swoich zawodników. Spurs to młoda drużyna pełna naprawdę mocnych nazwisk, które w przyszłości mogą stanowić topkę ligi – to już wiemy. Natomiast ten sezon nie powinien przebiegać jedynie w charakterze spokojnego rozwijania zawodników, bowiem Spurs muszą podjąc pewne decyzję związane z ich kadrą oraz celami na następne sezony. Wszystko musi kręcić się wokól Victora Wembanyamy, i to właśnie pod niego gra musi zostać zorganizowana. W ostatnim sezonie nienajlepiej wypadał m.in. Keldon Johnson, którego wartość może zostać przetestowana w okolicach trade deadline, jeśli zawodnik ten nie poprawi znacznie swojej gry. Ważnym elementem dla Spurs będzie także dalszy rozwój Victora Wembanyamy tym razem mogącego otrzymywać podania od jednego z najlepszych podających w historii ligi – Chrisa Paula, oraz rozwój świeżo pobranego z draftu Stephona Castle’a, który prześwietnie prezentował się w presezonie, jako bardzo atletyczny gracz. Pod znakiem zapytania stoi jego rzut, jednakże przykład naszego rodaka, Jeremy’ego Sochana pokazuje, że coaching staff Spurs potrafi nauczyć nieomal każdego bardzo dobrej techniki rzucania. Co do Jeremy’ego, to też ważny sezon dla niego, wszak jego pierwsze dwa sezony nie różniły się bardzo liczbowo, a poprzedni zawierał także niezbyt udany eksperyment z Sochanem na pozycji rozgrywającego. Przede wszystkim od Jeremy’ego będziemy oczekiwać nieco lepszych cyfr rzutowych, nieco podreperowania ilości zdobywanych zbiórek, uwidocznienia się lepszej gry z Wembym, a także lepszej postawy w obronie – niepozwalanie przeciwnikom na wymuszanie dużej ilości fauli. Jest to kolejna niesamowicie ważna do obserwowania drużyna w tym sezonie, do czego ponownie gorąco zachęcam.
Utah Jazz
Aktualny roster (na dzień 23.10.2024):
Omówienie bieżącej sytuacji:
Drużyna z Salt Lake City jest w bardzo niejasnym punkcie – wszak mają “jakieś” podstawy do zbudowania fajnej drużyny, tylko że niezbyt im to wychodzi od paru lat. Twarzą organizacji jest niesamowity Lauri Markkanen – wysoki, bardzo dobrze rzucający silny skrzydłowy, który tego lata mógł zostać wymieniony do Golden State Warriors za naprawdę niemałą cenę, choć finalnie Warriors nie przystali na kontrofertę zaproponowaną przez Jazz, w której to Jonathan Kuminga i Brandin Podziemski mieliby opuścić szeregi Warriors. W organizacji rozwija się także bardzo perspektywiczny, nie tak dawno wybrany w drafcie Walker Kessler, którego “sufit” może okazać się bardzo wysoko postawiony. W organizacji dalej widnieją także Jordan Clarkson oraz Collin Sexton, współodpowiedzialni z Laurim Markkanenem za jakiekolwiek wyniki “teraz” a reszta drużyny nastawiona jest definitywnie jedynie pod rozwój i draft. Za parę lat może okazać się to naprawde potrzebny i fajny eksperyment, jednakże obarczony jest sporym ryzykiem, gdyż próżno tu mówić o jakimś “nadzwyczajnym” talencie wśród świeżo wydraftowanych zawodników. Czy będzie to drużyna ciekawa do oglądania? Nie spodziewam się, chociaż mogą przynieść kilka fajnych highlightów.

























