NA ŻYWO
20:15 ENvsEUV
Polska Liga Koszykówki09.10
18:00ZASvsLEG
PGE Basket Liga09.10
93 : 89LEGvsENE
Superpuchar Polski 26.09
77 : 81DZIvsZAS
Superpuchar Polski 26.09
110 : 96LEGvsZAS
Superpuchar Polski27.09
76 : 79ENEvsLEG
Polska Liga Koszykówki02.10
63 : 102ENEvsDZI
Polska Liga Koszykówki02.10
85 : 104ARRvsKIN
Polska Liga Koszykówki03.10
105 : 95 ENvsZAS
Polska Liga Koszykówki03.10
78 : 89EUVvsMKS
Polska Liga Koszykówki04.10
79 : 84PGEvsTAS
Polska Liga Koszykówki 04.10
95 : 70AMWvsWKS
Polska Liga Koszykówki04.10
0 : 0ANWvsGÓR
Polska Liga Koszykówki05.10
Zobacz wszystkie
ReklamaBetFan – odbierz do 600 zł na start. Kod: RZUTZA3. 18+ Hazard wiąże się z ryzykiem.
NBA

Przegląd Szatni - Orlando Magic

Przegląd Szatni - Orlando Magic
Josh Cohen

Orlando. Floryda. To tutaj rezyduje ekipa Magic - drużyna z historią, z legendami, z aktywami, i z planem. Planem, który najprawdopodobniej spełznie na niczym, a najbliższy sezon będzie o tym stanowić. Orlando to nie ekipa która skończy sezon wśród Brooklyn Nets tego sezonu, bowiem drużyna ta się nie przebudowuje, bo Magicy właściwie na nic konkretnego nie czekają. Mimo tego, ekipa ta jest po prostu nieprzekonywująca, i w obliczu tak silnej konferencji wschodniej nie może nawet być pewnym uczestnictwa w fazie play-in.

 

Roster:

 

 
PG: Jalen Suggs, Anthony Black, Jevon Carter
SG: Desmond Bane, Jase Richardson
SF: Franz Wagner, Tristan da Silva
PF: Paolo Banchero, Noah Penda, Jonathan Isaac
C: Wendell Carter Jr., Nikola Vučević, Goga Bitadze
Coach: Sean Sweeney
 
Jest pewien problem - Orlando nie zrobiło tego lata żadnego wielkiego ruchu, który nagle zmieniałby sytuację. Najważniejszym nowym-starym nazwiskiem jest Nikola Vučević, wracający do klubu na roczny kontrakt za minimum weterana. Do tego doszli Izaiyah Nelson, Malaki Branham czy Kevin Knox II, ale trudno traktować ich jako zawodnicy którzy jakkolwiek zmienią sytuację w tej słabszej drużynie z Florydy. Z rotacji wypadli natomiast Jett Howard i Moritz Wagner. Magic zatem liczą że skład którym obecnie dysponują okaże się wystarczającym do walki o coś więcej – co dopiero wymienili ogrom aktywów za Desmonda Bane’a który miał rozwiązać problem ze space’ingiem w drużynie, Paolo Banchero dalej zachwyca, Franz Wagner udowadnia, że jest stworzony do największych momentów, a Jalen Suggs spaja całą tę drużynę jako główny rozgrywający. Ale to właściwie tyle.
 
Żeby tego było mało - nie dość, że kapitału umiejętności w ekipie z Orlando jest zwyczajnie za mało, to kapitał ten jest dość łamliwy. Franz Wagner zagrał w poprzednim sezonie zaledwie 34 mecze. Jalen Suggs wystąpił w 57. To nie są drobne szczegóły, tylko rzeczy, które potrafią kompletnie zmienić sezon. Magic potrzebują obu, jeżeli mają być czymś więcej niż kolejną drużyną z okolic środka tabeli. Orlando to drużyna przede wszystkim defensywna. Nie robią takich cyfr jak Oklahoma City Thunder czy San Antonio Spurs, ale jak na ten poziom składu, naprawdę imponują grą w obronie, szczególnie w sezonie regularnym. Niemniej jednak Orlando wciąż ma problem z ofensywą. Przez poprzednie 14 sezonów ani razu nie było powyżej ligowej średniej pod względem ataku, a w zeszłym roku udało się awansować z 27. na 18. miejsce. To progres, ale żaden powód do otwierania szampana. Magic nadal byli fatalni w wykorzystywaniu otwartych rzutów za trzy, a przecież to właściwie na tym dzisiaj polega koszykówka na najwyższym poziomie - musisz być ZAWSZE w stanie pokarać przeciwnika rzutem zza łuku.
 
Oczywiście, projekt ten nie jest skazany na porażkę - Sean Sweeney ma tutaj naprawdę dużo do zrobienia, i nie twierdzę, że nie poczyni znacznego progresu w drużynie Magic. Nie dostał on bowiem drużyny, którą trzeba budować od zera. Dostał zespół, który trzeba wreszcie nauczyć grać w ataku na poziomie drużyny playoffowej, co paradoksalnie nie musi być aż tak ciężkim orzechem do zgryzienia. Ciekawy będzie rozwój Anthony'ego Blacka. W poprzednim sezonie zrobił wyraźny krok do przodu, ale jego 33,3% za trzy nadal pokazuje, gdzie znajduje się największy problem. Na takie cyferki nie może pozwalać sobie młody guard, jeśli chce zaistnieć w NBA. Jego wszechstronność imponuje, natomiast rzut za 3 na poziomie chociaż średniej ligowej to absolutne bare minimum, aby utrzymać się w lidze na dobrych minutach.
 
Niemniej jednak - Orlando musi walczyć o playoffy. Sytuacja w drafcie nie jest na tyle komfortowa żeby rozpocząć tank i rozwój zawodników, ale nie spodziewamy się raczej że skład ten zwojuje konferencję wschodnią. Mamy zatem do czynienia z idealnym kandydatem do tzw. czyśćca - czyli właściwie najgorszej sytuacji, w jakiej może znaleźć się drużyna NBA. Jest zbyt silna żeby tankować i budować projekt, który ma odpalić za kilka lat, ale równocześnie zbyt słaba, żeby realnie konkurować z playoffowymi drużynami.