NA ŻYWO
20:15 ENvsEUV
Polska Liga Koszykówki09.10
18:00ZASvsLEG
PGE Basket Liga09.10
93 : 89LEGvsENE
Superpuchar Polski 26.09
77 : 81DZIvsZAS
Superpuchar Polski 26.09
110 : 96LEGvsZAS
Superpuchar Polski27.09
76 : 79ENEvsLEG
Polska Liga Koszykówki02.10
63 : 102ENEvsDZI
Polska Liga Koszykówki02.10
85 : 104ARRvsKIN
Polska Liga Koszykówki03.10
105 : 95 ENvsZAS
Polska Liga Koszykówki03.10
78 : 89EUVvsMKS
Polska Liga Koszykówki04.10
79 : 84PGEvsTAS
Polska Liga Koszykówki 04.10
95 : 70AMWvsWKS
Polska Liga Koszykówki04.10
0 : 0ANWvsGÓR
Polska Liga Koszykówki05.10
Zobacz wszystkie
ReklamaBetFan – odbierz do 600 zł na start. Kod: RZUTZA3. 18+ Hazard wiąże się z ryzykiem.
NBA

Przegląd Szatni - Washington Wizards

Przegląd Szatni - Washington Wizards
fot: Geoff Burke/Imagn Images

Washington Wizards to organizacja, która w końcu chcę oderwać od siebie łatkę "przegrywów". Poprzednie trzy sezony to tankowanie do potęgi, a Czarodzieje nie potrafili w żadnych z tych lat wygrać więcej niż 18 spotkań! Jeśli do tego dodamy, że na osiem ostatnich prób, tylko raz udało się wejść do playoffs, to naprawdę nie wygląda to dobrze.

 

Ale przez te lata niepowodzeń, Wizards zdobyli dzięki draftowi sporo młodego talentu. Patrząc z którymi pickami zostali wybrani poszczególni koszykarze, widać że jest to ogrom potencjału. Rozwój drużyny jednak został przyśpieszony, a zarząd Washingtonu nałożył na drużynę chcąc nie chcąc presję. Do nie w pełni ukształtowanego, lecz rozwijającego się, perspektywicznego core'u Czarodziei, dołożyli w lutym dwie "gwiazdy", które mają od razu podnieść poziom całego zespołu. Sprawdźmy więc jak może wyglądać rotacja.
 

Roster:


 
PG: Trae Young | Bub Carrington | Tre Mann
SG: Kyshawn George | Tre Johnson | Justin Champagnie
SF: AJ Dybantsa | Bilal Coulibaly | Khris Middleton
PF: Anthony Davis | Will Riley | Anthony Gill | Felix Okpara (TW)
C: Alex Sarr | DeAndre Ayton | Tristan Vukcevic
Coach: Brian Keefe
 
Offseason w stolicy USA był stosunkowo dosyć spokojny. Do zespołu w ramach trzech różnych wymian zostali dołączeni: Middleton (oddany w lutym tego samego roku do Mavericks), Mann oraz Ayton. Nie potrzebna była jednak letnia rewolucja, gdyż pozyskanie Younga oraz Davis podczas trade deadline, było swego rodzaju podłożeniem fundamentów pod obecynch Wizards. Ciekawostką w budowie tego składu, że wielu koszykarzy zostało wybranych z wysokim numerem draftu. Znajdziemy tutaj aż trzy pierwsze picki - Dybantsa, Davis, Ayton. A do tego 2, 5, 6 czy 7 wybór. Oczywiście to nie przekłada się automatycznie na jakość, jednak pokazuje nam mniej więcej, kto jest w tej drużynie.
 
W barwach Czarodziei możemy znaleźć naprawdę intrygujące połączenie rozgrywającego z wysokim graczem. Duo Young - Davis, jest czymś zupełnie niewiadomym, ale zdecydowanie pobudza wyobraźnie. Z jednej strony mam piekielnie usposobionego ofensywnie guarda, który może zarówno kończyć akcję samemu jak i obsłużyć partnerów. A z drugiej strony wysoki, wszechstronny podkoszowy, który jeśli jest w formie, jest w stanie wygrać prawie każdy matchup. Young w poprzednich rozgrwkach, straconych w większości przez kontuzję, notował średnio 17.9 PPG i 8 APG. Davis natomiast rozegrał 20 spotkań (tylko w barwach Mavericks) zdobywając średnio 20.4 PPG i 11.1 RPG. Wchodząc w ten sezon oboje mają coś do udowodnienia. Mówiąc o faktach, Trae jest fatalnym obrońcą i musi zmierzyć się z łatką, iż nie jest w stanie być liderem solidnej drużyny, walczącej o coś więcej. Warto również dodać, że chwilę po przeprowadzce do Waszyngtonu, Young podpisał 4-letnie przedłużenie kontraktu opiewające na 212 mln $. To sprawia, że oczekiwania od niego są na pewno bardzo duże. Davis natomiast, który za niedługo skończy 34 lata, musi pokazać, że spadek statystyk z ostatnich dwóch lat nie oznacza, iż jest to równoznaczne ze zjazdem jego formy na stałe. Prime Davisa raczej jest już za nami, ale zobaczymy, czy jest w stanie się utrzymać na pewnym, solidnym poziomie. W końcu przez lata był czołowym zawodnikiem ligi, 10-krotnym all-starem i jednym z najlepszych fachowców w obronie. Pytań jest wiele, lecz odpowiedzi poznamy dopiero po starcie rozgrywek. Jeśli jednak oboje zagrają bardzo dobry sezon, może to przełożyć się również na dobry okres dla Wizards.
 
fot: Getty Imagesfot: Getty Images

 
Młodość atakuje. Tak mógłbym opisać w dwóch słowach następny fragment. Ale redaktorskie życie nie jest tak proste, a ja po prostu też chcę się na ten temat rozwinąć. Aż 6 koszykarzy, którzy rozgrywali swój maksymalnie trzeci sezon, zdobywało średnio ponad dziesięć oczek. Byli to debiutanci - Johnson (12.2 PPG) i Riley (10.3 PPG), drugoroczniacy - George (14.8 PPG, 5.1 RPG, 4.5 APG), Carrington (10.7 PPG, 4.6 APG) i Sarr (16.3 PPG, 7.4 RPG) oraz Coulibaly (11.7 PPG, 4.3 RPG, 1.3 SPG) w swoim 3 roku gry w NBA. Każdy z nich dostawał sporo minut i przestrzeni do rozwoju. Jeśli to zostanie podtrzymane, możemy być świadkiem ciekawego wzrostu drużyny wraz ze swoimi zawodnikami. Nie zdziwię się wcale, jeśli ktoś z tego grona będzie w przyszłym sezonie walczył on nagrodę MIP. W tym zestawie personalnym znajdziemy na dobrą sprawę wszystko. Od dynamicznego rozgrywającego, dobrych shooterów, wszechstronnych graczy na pozycjach 2-3, solidnego obrońcę, po nowoczesnego centra z rzutem. Brzmi jak doskonałe dopasowanie do swoich liderów. Cała szóstka to wciąż w małym stopniu "oszlifowane diamenciki", które mogą zapewnić radosną przyszłość dla organizacji. Czy to grając dla niej, czy będąc smacznym kąskiem dla innych drużyn w kontekście potencjalnych wymian, co pomoże wzmocnić Wizards jeszcze bardziej.
 
Pozostał nam jeszcze ten ostatni element - AJ Dybantsa (#1 Draftu 2026), który z miejsca powinien wskoczyć do startowej piątki. Co o nim już wiemy? Wszechstronny w ofensywie, rzuca spod kosza, z półdystansu i zza łuku. Lubi grać na kontakcie, ale potrafi też łatwo minąć. Po Summer League już wiemy, że może wymuszać jeszcze więcej fauli niż SGA (oczywiście z przymrużeniem oka). Jest bardzo dobrze przygotowany pod warunki obecnej NBA. Może również stać się bardzo nieprzyjemnym obrońcą, bazując na pracy nóg i rozpiętości ramion. Podsumowując - talent, potencjalny przyszły all-star.
 
fot: x.com/WashWizardsfot: x.com/WashWizards

 
Poza wsparciem młodych, na ławce znajdziemy również weterana w postaci Middletona czy kilku doświadczonych, ale z mniejszym stażem koszykarzy: Aytona, Gilla czy Champagnie. Powinni oni być wsparciem rotacji i jeśli nawet nie będą to pierwszoplanowe role, to mogą się okazać bardzo cenni w przeciągu całego sezonu. Szczególnie jeśli wiemy, że w składzie Czarodziei mamy zawodników, którzy miewali już w przeszłości problemy z urazami.
 
Washington to jest zdecydowanie jedna z najbardziej nieprzewidywalnych ekip na nadchodzące rozgrywki NBA. Patrząc na nazwiska, ta drużyna ma bardzo wysoki sufit. Wcale nie zdziwiłoby mnie, gdyby znalazła się w pierwszej szóstce Wschodu. Z drugiej jednak strony wszystko może pójść nie tak, zdrowie kluczowych koszykarzy się załamie (czego oczywiście nie życzę nikomu), a Wizards będą znów grali o przysłowiową pietruszkę. Bardzo podoba mi się, że zespół nie jest oparty tylko na jednym czy dwóch zawodnikach, a jest kilka osób, które mogą brać ciężar gry na swoje barki. Mieszanka doświadczenia z młodością nie raz udowodniła, że jest w stanie być naprawdę wybuchowa oraz dopisać trochę zwycięstw do bilansu. Duża będzie w tym również rola trenera, który musi to wszystko mądrze poukładać. A my póki co nie znamy dobrze Briana Keefe'a, który jako head coach, póki co prowadził tylko organizację ze stolicy. Jeśli ktoś się zastanawia czy będzie warto odpalić mecz Waszyngtonu, to bez obaw, śmiało można to zrobić. Sam jestem bardzo zaciekawiony co przyniesie dla nich najbliższy sezon.