NA ŻYWO
20:15 ENvsEUV
Polska Liga Koszykówki09.10
18:00ZASvsLEG
PGE Basket Liga09.10
93 : 89LEGvsENE
Superpuchar Polski 26.09
77 : 81DZIvsZAS
Superpuchar Polski 26.09
110 : 96LEGvsZAS
Superpuchar Polski27.09
76 : 79ENEvsLEG
Polska Liga Koszykówki02.10
63 : 102ENEvsDZI
Polska Liga Koszykówki02.10
85 : 104ARRvsKIN
Polska Liga Koszykówki03.10
105 : 95 ENvsZAS
Polska Liga Koszykówki03.10
78 : 89EUVvsMKS
Polska Liga Koszykówki04.10
79 : 84PGEvsTAS
Polska Liga Koszykówki 04.10
95 : 70AMWvsWKS
Polska Liga Koszykówki04.10
0 : 0ANWvsGÓR
Polska Liga Koszykówki05.10
Zobacz wszystkie
ReklamaBetFan – odbierz do 600 zł na start. Kod: RZUTZA3. 18+ Hazard wiąże się z ryzykiem.
PLK

Aleksander Dziewa uciszył Hale Stulecia! - King Szczecin wygrywa ze Śląskiem Wrocław pomimo bardzo długiego prowadzenia wrocławian.

Aleksander Dziewa uciszył Hale Stulecia! - King Szczecin wygrywa ze Śląskiem Wrocław pomimo bardzo długiego prowadzenia wrocławian.
Andrzej Romański/plk.pl
Dnia 25.10.2024 we wrocławskiej Hali Stulecia odbył się mecz "rewanżowy" pomiędzy lokalnym WKS Śląskiem Wrocław, oraz obecnym wicemistrzem Polski którym są King Wilki Morskie Szczecin. Mecz ten rozpoczął się o godzinie 20:00 i stanowił możliwość rewanżu dla szczecinian za odniesioną porażkę w Bank Pekao Superpucharze Polski właśnie przeciwko drużynie z Wrocławia.
 
 
Mecz rozpocząl się od zdobytej trójki przez Marcela Ponitke (13pkt, 5zb, 3as), która nieco nakreśliła przebieg pierwszych dwóch części spotkania, albowiem WKS Śląsk Wrocław trafił 5/11 rzutów za trzy punkty, a King Szczecin jedynie 1/6, przez co to drużyna gości była zmuszona gonić wynik. Warto odnotować że King Szczecin grał kolejny mecz w osłabieniu, bowiem Przemysław Żołnierewicz ponownie nie był w stanie grać. Do gry natomiast wrócił James Woodard (12pkt, 2zb, 4as), który był wiodącą postacią w zespole szczecinian. Po stronie wrocławian natomiast, prym wiedli przede wszystkim wyżej już wspomniany Marcel Ponitka, oraz Isaiah Whitehead (10pkt, 4zb, 4as). Druga kwarta zakończyła się wynikiem 38-28, a King Szczecin ponownie postawiony został w sytuacji, w której musi mocno gonić wynik. Po wznowieniu gry, trzecia kwarta dalej przebiegała bardziej po myśli wrocławian, wszak zdobywali oni punkty głównie spod kosza, gdzie King zaniemógł na pewien czas zarówno w ataku oraz obronie. Trzecia kwarta przebiegała dla wrocławian spokojnie, nie pozwalali szczecinianom na zbliżenie się a także sukcesywnie wykorzystywali błędy w obronie przeciwników. Przedostatnia ćwiartka spotkania skończyła się wynikiem 59-47, i nic nie wskazywało na to, aby szczecinianie mieli jeszcze powrócić do meczu i wygrać w Hali Stulecia. Tak samo zresztą, jak w meczu, za który King Szczecin próbował się zrewanżować, wydawało się do niemal samego końca, że zwycięzce już znamy. Aż nagle, w ostatniej kwarcie niemoc strzelecka ogarnęła wrocławian, a bohaterskie zagrania Andrzeja Mazurczaka (11pkt, 3zb, 4as), Kassima Nicholsona(10pkt, 6zb) oraz Aleksandra Dziewy (9pkt, 1zb) doprowadziły do tzw. "upsetu", gdyż w ostatniej akcji spotkania, to ten ostatni trafił rzut spod kosza... z faulem, doprowadzając do wyniku 66-66, stając na linii rzutów wolnych wiedząc, że jeśli trafi, to King Szczecin odniesie zwycięstwo. I szansy tej nie zmarnował, albowiem na 4 sekundy przed końcem spotkania wynik 66-67 pojawił się na tablicy, i taki już pozostał do oficjalnego końca spotkania. Żeby tego było mało - niedość, że King Szczecin zrewanżował się za porażkę w finale Bank Pekao Superpucharu Polski, to Aleksander Dziewa "zrewanżował się" za negatywne słowa, jakimi rzucali w niego niektórzy kibice WKS Śląska Wrocław za to, że zdecydował się on wrócić do Polski, jednak właśnie do Szczecina, zamiast do Wrocławia.