NA ŻYWO
20:15 ENvsEUV
Polska Liga Koszykówki09.10
18:00ZASvsLEG
PGE Basket Liga09.10
93 : 89LEGvsENE
Superpuchar Polski 26.09
77 : 81DZIvsZAS
Superpuchar Polski 26.09
110 : 96LEGvsZAS
Superpuchar Polski27.09
76 : 79ENEvsLEG
Polska Liga Koszykówki02.10
63 : 102ENEvsDZI
Polska Liga Koszykówki02.10
85 : 104ARRvsKIN
Polska Liga Koszykówki03.10
105 : 95 ENvsZAS
Polska Liga Koszykówki03.10
78 : 89EUVvsMKS
Polska Liga Koszykówki04.10
79 : 84PGEvsTAS
Polska Liga Koszykówki 04.10
95 : 70AMWvsWKS
Polska Liga Koszykówki04.10
0 : 0ANWvsGÓR
Polska Liga Koszykówki05.10
Zobacz wszystkie
ReklamaBetFan – odbierz do 600 zł na start. Kod: RZUTZA3. 18+ Hazard wiąże się z ryzykiem.
PLK

Legia za słaba na Voluntari pomimo kapitalnego występu Kamerona McGustyego

Legia za słaba na Voluntari pomimo kapitalnego występu Kamerona McGustyego
Fot: Andrzej Romański/plk.pl

5 marca Legia Warszawa przegrała spotkanie z CSU Voluntari 95:81.

 
 
Rzucanie w Bemowie rozpoczęli goście, na co Ej Onu odpowiedział rzutami wolnymi. Mimo wyrównanego początku, w ekipie Legii punktował niemal wyłącznie Onu, podczas gdy w drużynie gości mogliśmy zobaczyć dwóch byłych graczy polskich parkietów – Mike’a Caffey’a (Czarni Słupsk) i Kodi Justice’a (Śląsk Wrocław), który zdobył z tą drużyną mistrzostwo Polski. Po pierwszych pięciu minutach byliśmy świadkami bardzo dynamicznego spotkania, jednak pierwsza kwarta nie była udana dla Legii. Problemy z faulami i 10-punktowa strata pokazały, że Voluntari jest na wyższym poziomie. Ostatecznie kwartę zakończono wynikiem 23:15 dla gości, którzy mieli wyraźną przewagę.
 
W drugiej kwarcie Legia nieco zbliżyła się do rywali, ale szeroka rotacja Voluntari, z zawodnikami mającymi doświadczenie w różnych ligach, wciąż robiła różnicę. Pod koniec kwarty goście osiągnęli najwyższe prowadzenie w meczu, dominując zwłaszcza w rzutach dystansowych. Jednak na minutę przed końcem pierwszej połowy Legia dokonała czegoś, czego mało kto się spodziewał – błyskawicznie wróciła do gry. Kluczowa okazała się „6-punktowa akcja”, w której layup z faulem oraz kolejne szybkie punkty pozwoliły zmniejszyć stratę. Cameron McGusty, zdobywając swój 10. punkt, doprowadził do wyniku na styku, a następnie równo z syreną trafił trójkę, doprowadzając do remisu 45:45. Druga połowa lub ewentualna dogrywka zdecydują o zwycięstwie w dzisiejszym meczu! Punktowo w Legi prowadzi Mcgusty (14/2/2) a w Voluntari Justice (11/1/2)
 
Andrzej RomańskiAndrzej Romański

 
 
Drugą część gry rozpoczęła trójka Mike’a Caffey’a, który w poprzednim sezonie w Polsce notował ponad 10 punktów na mecz. Następnie seria 7:0 w wykonaniu gości sprawiła, że Legia znalazła się w trudnej sytuacji, zmuszając trenera Rannulę do wzięcia przerwy. Po czasie Legia zaczęła punktować, choć właściwie powinno się powiedzieć „McGusty”, ponieważ to właśnie Cameron McGusty niemal w pojedynkę utrzymywał gospodarzy w grze, zdobywając prawie połowę punktów zespołu. Jednak dobra passa Legii nie trwała długo – po chwili przewaga gości znów wzrosła do 11 punktów, co zmusiło sztab trenerski do kolejnego czasu. Warto zauważyć, że po 4 minutach gry Legia miała już komplet fauli, podczas gdy Voluntari nie miało ani jednego przewinienia. Ostatecznie trzecia kwarta zakończyła się wynikiem 72:62 dla gości.
 
W czwartej kwarcie Legia zaczęła odrabiać straty, a po 26 minutach gry McGusty miał już 24 punkty na koncie. Oprócz niego dwucyfrowe zdobycze zanotowali również Andrzej Pluta i Ej Onu. Mimo że gospodarze starali się gonić wynik, Voluntari umiejętnie kontrolowało przebieg meczu, utrzymując około 10-punktową przewagę. Końcówka była nieco chaotyczna, ale wynik spotkania był już praktycznie przesądzony. Legia walczyła o jak najlepszy rezultat w kontekście dwumeczu, jednak ostatecznie przegrała 95:81.
 

Największe słowa uznania należą się Cameronowi McGusty’emu, który zakończył spotkanie ze statystykami 28 punktów, 4 zbiórki, 5 asyst. W drużynie gości najbardziej błyszczał Kodi Justice, notując 21 punktów, 1 zbiórkę i 3 asysty.

 
https://www.enbleague.euhttps://www.enbleague.eu