PLK Hot Takes: Jaki jest szczyt możliwości Astorii Bydgoszcz?

Za nami pierwsza kolejka PGE Basket Ligi, a to oznacza, że możemy już wysnuwać pierwsze wnioski na temat poszczególnych zespołów naszej ligi (co prawda jest tu ciągle więcej teoretyzowania niż realnych faktów bo widzieliśmy za mało). Chciałbym pochylić się nad beniaminkiem - Enea Łaciate Astorią Bydgoszcz, która zaczęła sezon pokonując u siebie wicemistrza Polski - Zastal Zielona Góra.
Dreszczowiec zakończony sukcesem
Na drużynę z Bydgoszczy zostało rzucone poważne wyzwanie już w pierwszej kolejce ligi. Ich przeciwnikiem w meczu otwarcia był wicemistrz Polski oraz runner-up tegorocznego Superpucharu Polski - czyli Zastal Zielona Góra. Mecz był wyrównany, jednak to ekipa trenera Sommera wyszła zwycięsko z tego pojedynku przez zachowanie zimnej krwi i trafienie kluczowych trójek w clutchtime.
Ten mecz skłonił mnie do przemyśleń dotyczących tego jak silna jest Astoria i ile może w swoim pierwszym sezonie po powrocie do koszykarskiej ekstraklasy osiągnąć oraz do postawienia tezy, że beniaminkowa historia Astorii będzie jeszcze piękniejsza niż ta Górnika sprzed dwóch lat. Czemu tak uważam? Co posiada tegoroczna Astoria, czego nie miał tamten Górnik?
Clutch Factor
Jayden Taylor. Zawodnik, któremu cała koszykarska Bydgoszcz zawdzięcza możliwość dopisania pierwszego zwycięstwa do tabeli. Kiedy sytuacja była stykowa był on odpowiednim człowiekiem na odpowiednim miejscu. Zachował zimną krew w momencie gdy o losach spotkania mogła zdecydować jedna źle przeprowadzona akcja. Wzięcie na siebie dwóch niezwykle ważnych trójek to wielki akt odwagi. Poza tymi rzutami w tym spotkaniu Jayden rzucił łącznie 28 punktów (z czego 10 w ostatnich 3 minutach meczu), przy okazji dorzucił 6 zbiórek i 4 asysty, zostając najlepszym zawodnikiem 1. kolejki PBL. Taylor objawił się nam jako lider zespołu, który jest w stanie brać na siebie najważniejsze rzuty i będzie fundamentem wielu potencjalnych sukcesów Astorii w nadchodzącym sezonie.
Zabójczy kwartet zamiast tercetu
Roster Górnika Wałbrzych z sezonu 2024/25 zawierał w sobie chyba jeden z ówcześnie najmocniejszych tercetów w całej PLK. Mowa oczywiście o trio Smith/Gotcher/Gilbert, którzy potrafili sami wygrywać mecze, a nawet trofea (mówię oczywiście o pamiętnym rzucie na zwycięstwo Toddricka Gotchera w finale Pucharu Polski). Tegoroczna Astoria na podbój ligi wystawia kwartet składający się z wcześniej opisanego Jaydena Taylora, znanego od dawna kibicom w Bydgoszczy Matryce Kimbrougha, centra Jalena Thomasa oraz spinającego cały zespół, playmakera Jordana Ogundirana. To ta ekipa ma na celu dowozić wyniki w ekipie Astorii - jeżeli oni nie będą sobie radzić, to tak samo jak w przypadku tamtego składu ekipy z Wałbrzycha, raczej nie będzie kto miał pomóc tej czwórce.
Lepsza głębia składu
Poza liderami pozostałe części rotacji wyglądają lepiej. Duński trener ma do dyspozycji na ławce Denzela Anderssona, uniwersalnego gracza, który ma zajmować się brudną robotą. Davida Brembly'iego, który bezdyskusyjnie jest najlepszym Polakiem w całym rosterze, którego przebłyski widzieliśmy w meczu z Zastalem (warto jednak pamiętać, że raczej nie możemy oczekiwać stabilnej formy przez wiek (obym się mylił)). Dodatkowo, w rotacji polskich zawodników jest Kacper Kłaczek, który wraca ze Stanów po świetnym ostatnim roku w barwach Elon Phoenix oraz MVP Finałów 1. Ligi Mężczyzn - Karol Kamiński i Marcin Nowakowski, gracz także dobrze znany wszystkim kibicom Astorii, ponieważ tegoroczna kampania będzie jego trzecią z rzędu w klubie z Bydgoszczy.
Po marzenia!
Przed drużyną trenera Sommera sezon pełen wyzwań. Startowanie w lidze z pozycji beniaminka wymusza wejście na kilkukrotnie wyższe obroty aby przeżyć na wyższym poziomie rozgrywkowym. Mimo tego, że próbka badawcza tylko jeden oficjalny mecz to w mojej opinii można mieć duże nadzieje związane z tym projektem. Astoria wygląda na złożoną układankę zawodników, która będzie miała coś do udowodnienia nie tylko sobie, ale i też całej koszykarskiej Polsce. Wizja bezpośrednich play-offów brzmi bardzo abstrakcyjnie, aczkolwiek w mojej opinii Astorię zobaczymy w maju w turnieju play-in, w którym uczestnictwo powinno być wyznacznikiem sukcesu.
Personalnie, czekałem na powrót Astorii Bydgoszcz do PLK i bardzo trzymam kciuki za to, że w tym sezonie napiszą kolejną piękną historię, którą kibice tego klubu będą wspominać na długo.
BETFAN jest legalnym polskim bukmacherem. Zakłady bukmacherskie są przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich i wiążą się z ryzykiem. Gra u nielegalnych operatorów jest zabroniona.
















