NA ŻYWO
20:15 ENvsEUV
Polska Liga Koszykówki09.10
18:00ZASvsLEG
PGE Basket Liga09.10
93 : 89LEGvsENE
Superpuchar Polski 26.09
77 : 81DZIvsZAS
Superpuchar Polski 26.09
110 : 96LEGvsZAS
Superpuchar Polski27.09
76 : 79ENEvsLEG
Polska Liga Koszykówki02.10
63 : 102ENEvsDZI
Polska Liga Koszykówki02.10
85 : 104ARRvsKIN
Polska Liga Koszykówki03.10
105 : 95 ENvsZAS
Polska Liga Koszykówki03.10
78 : 89EUVvsMKS
Polska Liga Koszykówki04.10
79 : 84PGEvsTAS
Polska Liga Koszykówki 04.10
95 : 70AMWvsWKS
Polska Liga Koszykówki04.10
0 : 0ANWvsGÓR
Polska Liga Koszykówki05.10
Zobacz wszystkie
ReklamaBetFan – odbierz do 600 zł na start. Kod: RZUTZA3. 18+ Hazard wiąże się z ryzykiem.
PLK

Pogrom w Szczecinie! King zdominował Stalówkę

Pogrom w Szczecinie! King zdominował Stalówkę
Andrzej Romański/plk.pl
King Szczecin, mimo braku Jovana Novaka, w imponującym stylu pokonał w Netto Arenie Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski 97:72. I choć nieobecność serbskiego generała na parkiecie mogła zwiastować problemy z organizacją gry, duet Przemysława Żołnierewicza i Jeremy'ego Roacha wypełnił powstałą lukę więcej niż należycie.
 
 

Wyrównany początek i... dominacja do ostatniego gwizdka

Pierwsza kwarta była jeszcze wyrównana, a różnica punktowa pozostawała niewielka. Dopiero w drugiej odsłonie King pokazał pazur, a gwiazdą szczecinian w ofensywie był przede wszystkim Jeremy Roach. Amerykanin tylko w tej części meczu zdobył 15 punktów, świetnie korzystając z zasłon i zabójczo wykorzystując swoje ponadprzeciętne umiejętności snajperskie. Obok niego błyszczał Przemysław Żołnierewicz, który w roli rozgrywającego spisał się znakomicie. Żołnierewicz był także bardzo aktywny w obronie i kreatywny w ataku, czym dodał drużynie dużo jakości po obu stronach parkietu. Stal próbowała odpowiadać, głównie dzięki Danielowi Gołębiowskiemu i Trentonowi Gibsonowi, jednak ich wysiłek nie wystarczył wobec coraz lepiej funkcjonującej maszyny z Netto Areny. Goście nie potrafili wykorzystać chwil słabszej skuteczności Kinga, a brak wsparcia z ławki tylko pogłębiał problemy. Symbolicznym momentem pierwszej połowy był buzzer beater Roacha zza połowy, który podniósł publiczność z krzeseł i podciął skrzydła rywalom.
 


 

Kontrolowana dominacja do samego końca

Po przerwie szczecinianie kontrolowali wydarzenia na parkiecie w każdym aspekcie. Nemanja Popović konsekwentnie rządził pod koszem, wspierany przez solidnego Ondreja Hustaka, a w defensywie doskonałą robotę wykonywał Max Egner. I choć może nie błyszczał punktami, to jego walka o zbiórki i pozycję były kluczowe dla utrzymania tempa. Anthony Roberts z kolei po raz kolejny przypomniał, jak efektownym potrafi być zawodnikiem, a jego dynamiczne wejścia i seria widowiskowych wsadów w końcówce rozgrzały Netto Arenę do czerwoności. Ekipa z Ostrowa Wielkopolskiego nie potrafiła odnaleźć właściwego rytmu. Przy ogromnych problemach ze skutecznością ofensywa gości ograniczała się właściwie do trzech zawodników - Gołębiowskiego, Gibsona i DJ Lastera. Gołębiowski, mimo fizycznej obrony Kinga, kilka razy skutecznie przedzierał się pod kosz i zasłużył na słowa uznania, lecz bez większego wsparcia nie był w stanie odwrócić losów spotkania.
 
Ostatecznie King Szczecin udowodnił, że nawet bez swojego lidera potrafi rozegrać kompletny, dojrzale poukładany mecz. Po ospałym początku gospodarze całkowicie przejęli kontrolę nad wydarzeniami i nie oddali jej już do końca. Dzisiejsze zwycięstwo to nie tylko pokaz siły i szerokości składu, ale także dowód, że potencjał tego zespołu wciąż rośnie - a mimo dominującej wygranej, w Szczecinie czuć, że stać ich na jeszcze więcej. Ekipa Tasomix Rosiek Stali Ostrów Wielkopolski pokazała natomiast głównie to, że ma ogromne problemy w niemalże każdym aspekcie gry i funkcjonowania składu, które będą dla ekipy ostrowian ogromną przeszkodą w wygrywaniu meczów. Jedno jest pewne - jeśli ostrowianie chcą wygrywać mecze, to ich gra musi ulec kompletnej przebudowie.