Poważny problem Górnika - czy Ikeon Smith jest gotowy do gry?

Nad Wałbrzychem znów zawisły czarne chmury. Wszystko za sprawą powracającego do składu Ikeona Smitha i jego kontuzji, której nabawił się w połowie zeszłego sezonu. Po siedmiomiesięcznej przewie, odpowiedź na pytanie czy Ike jest gotowy do gry, wciąż nie jest pewna...
Kontuzja w meczu z Treflem
Przypomnijmy – w domowym meczu sezonu 2025/26 przeciwko Treflowi Sopot, który rozgrywany był 15 lutego, Smith bez kontaktu z rywalem, padł na parkiet z wyraźnym grymasem bólu. Przy asyście kolegów z drużyny opuścił boisko i już do końca sezonu się na nim nie pojawił. Z informacji przekazanych przez trenera Andrzeja Adamka dowiedzieliśmy się, że doznał on naderwania mięśnia dwugłowego.
Powrót czy dalsza pauza?
Przed nadchodzącym sezonem, cały sztab szkoleniowy wałbrzyskiej drużyny liczył na powrót Smitha do składu. Miał on stanowić jedną z kluczowych postaci ofensywy Górnika. W poprzednich, przerwanych dla niego rozgrywkach, notował średnio 14,3 punktów na mecz na skuteczności 51%, dokładając do tego trochę ponad 3 zbiórki i 3 asysty. Można śmiało zaryzykować stwierdzenie, że był jedną z najjaśniejszych gwiazd ligi.
Z informacją o dyspozycji Smitha, trener Adamek wstrzymywał się do przylotu zawodnika do Polski, testów medycznych i pierwszych treningów – jednak jego absencja w pierwszym sparingu z czeską drużyną Sršni Photomate Písek, nie wróżyła niczego dobrego. W kolejnym wyjazdowym sparingu z ligowym rywalem – Zastalem Zielona Góra, Smith co prawda wyszedł na parkiet na kilka minut, ale w pewnym momencie poprosił o zmianę, po której udał się do szatni. Powodem, jak się dowiedzieliśmy, było prawdopodobnie odnowienie zeszłosezonowego urazu. W dzisiejszym, przegranym sparingu (87:100) z wicemistrzem Czech - drużyną BK JIP Pardubice - Ike pojawił się jedynie w roli kibica.
W chwili obecnej klub czeka na oficjalne wyniki badań rezonansu magnetycznego, ale prognozy są raczej pesymistyczne. Dalsza pauza potrwa przynajmniej kilka miesięcy, a w najczarniejszym scenariuszu możliwe jest, że Ike nie zagra w barwach Górnika do końca sezonu. Jest to niewątpliwie duży kłopot dla całego sztabu szkoleniowego wałbrzyskiej drużyny, tym bardziej, że po Macieju Żmudzkim, to kolejny zawodnik z problemami zdrowotnymi, którego udział w rozgrywkach stoi pod znakiem zapytania.
W chwili obecnej klub bada rynek w poszukiwaniu krótkoterminowego zastępstwa za Smitha na pozycje 1-2, aby odciążyć i wspomóc nominalnego rozgrywającego Górnika - Michaelyna Scotta. O dalszych krokach Górnika, zadecydują wyniki badań Ikeona.
















