NA ŻYWO
20:15 ENvsEUV
Polska Liga Koszykówki09.10
18:00ZASvsLEG
PGE Basket Liga09.10
93 : 89LEGvsENE
Superpuchar Polski 26.09
77 : 81DZIvsZAS
Superpuchar Polski 26.09
110 : 96LEGvsZAS
Superpuchar Polski27.09
76 : 79ENEvsLEG
Polska Liga Koszykówki02.10
63 : 102ENEvsDZI
Polska Liga Koszykówki02.10
85 : 104ARRvsKIN
Polska Liga Koszykówki03.10
105 : 95 ENvsZAS
Polska Liga Koszykówki03.10
78 : 89EUVvsMKS
Polska Liga Koszykówki04.10
79 : 84PGEvsTAS
Polska Liga Koszykówki 04.10
95 : 70AMWvsWKS
Polska Liga Koszykówki04.10
0 : 0ANWvsGÓR
Polska Liga Koszykówki05.10
Zobacz wszystkie
ReklamaBetFan – odbierz do 600 zł na start. Kod: RZUTZA3. 18+ Hazard wiąże się z ryzykiem.
PLK

Przegląd Arsenału: Legia Warszawa

Przegląd Arsenału: Legia Warszawa
Andrzej Romański/plk.pl

Na niespełna miesiąc przed startem krajowych rozgrywek prezentujemy skład 9-krotnych mistrzów Polski, a zarazem obrońców tytułu, czyli Legii Warszawa. W szeregach stołecznej drużyny nastąpiła całkowita wymiana zagranicznej części rosteru, a polska rotacja także nabrała innego wymiaru. Mimo tego wydaje się, że ekipa trenera Heiko Rannuli może ponownie powalczyć o najwyższe cele w Polsce, a także napisać ciekawą historię w europejskich rozgrywkach.

 

Nowy lider

W ubiegłym sezonie wydawało się, że Jayvon Graves zostanie naturalnym następcą Kamerona McGusty'ego - MVP i króla strzelców ORLEN Basket Ligi z sezonu 2024/25. Tak się jednak nie stało, bo Graves postawił na wszechstronną, zespołową grę, przy okazji stając się jednym z najlepszych obrońców w lidze.
 
Teraz Legia zdaje się wracać do praktykowanej w ubiegłych latach koncepcji, w której posiada jednego dość wyraźnego lidera punktowego - tak jak miało to miejsce, gdy w stolicy grał McGusty czy jeszcze rok wcześniej Christian Vital. Dlatego dyrektor sportowy Aaron Cel postawił na 28-letniego Devona Danielsa IV, który w poprzednim sezonie reprezentował barwy Hamburg Towers i zdobywał tam 17,4 punktu na mecz, dokładając średnio 4 zbiórki i ponad 2 asysty na spotkanie. Kibice w Polsce mogą go także kojarzyć z sezonu 2023/24, kiedy zaciekle walczył o medale ze Spójnią Stargard i był najlepszym punktującym zespołu. Mierzący 196 cm rzucający obrońca lubi wjeżdżać pod kosz, wymuszać przewinienia i dobrze wykonuje rzuty osobiste. Jego słabszym punktem jest rzut za 3 punkty, którego skuteczność w minionych rozgrywkach na niemieckich parkietach była niższa niż 30%.
 
Mimo tego Daniels jest zawodnikiem z bogatym CV - oprócz gry w Niemczech rywalizował na Litwie, w Serbii oraz w G-League. Ma także doświadczenie w rozgrywkach europejskich, występując w EuroCupie z Hamburg Towers. Co najważniejsze dla trenera Heiko Rannuli, lubi zdobywać punkty i z pewnością widzi siebie jako lidera warszawskiej drużyny zarówno w ORLEN Basket Lidze, jak i Basketball Champions League.

 


 

Jedni z najwyższych w lidze

Patrząc wyłącznie na wzrost zawodników, możemy powiedzieć jasno, że Legia ma drugą najwyższą pierwszą piątkę w lidze - średnio 201,6 cm. Pierwszy w tej klasyfikacji jest Trefl Sopot, z którym Legioniści zmierzą się w pierwszym oficjalnym meczu sezonu, w półfinale Superpucharu Polski już 26 września w Arenie Sosnowiec. Warto jednak dodać, że żółto-czarni wciąż są aktywni na rynku transferowym, co może wpłynąć na wspomnianą statystykę.
 
W wywiadzie z portalem Legia.net prezes Rady Nadzorczej Legii Kosz, Jarosław Jankowski, wspomniał o tym, że istotne dla klubu było dodanie fizyczności i centymetrów pod koszem, a gracze z pozycji 3 czy 4, jak Zach Freemantle i Michael Christmas, znacząco wzmacniają te aspekty w zespole.
 
Takie rozwiązanie powinno przełożyć się na lepszą walkę o zbiórki oraz zapewnić możliwość równorzędnej rywalizacji z fizycznymi zespołami w Basketball Champions League. W zeszłym sezonie skład podkoszowych Legii umożliwiał większe rozciąganie gry, bo zza linii 6,75 dobrze radzili sobie Shane Hunter i Race Thompson. W tym oknie transferowym postawiono natomiast na większą fizyczność zawodników. Zobaczymy, jak ta zmiana przełoży się na rezultaty zespołu oraz statystyki meczowe.

 

Polska rotacja będzie wyglądać inaczej

W znacznej większości drużyn ORLEN Basket Ligi liderami punktowymi czy też głównymi gwiazdami są zawodnicy zagraniczni. Dobrze jednak wiemy, jak istotna jest polska część składu. Często właśnie Polacy podnoszą jakość obrony, zgranie drużyny czy też zwiększają wachlarz rozwiązań w ataku. Heiko Rannula miał w poprzednich dwóch sezonach naprawdę silną polską rotację, której liderem był Andrzej Pluta - MVP OBL sezonu 2025/26. W składzie był również zawsze energiczny Maks Wilczek, który dokładał ważne trójki i był bardzo efektywny w obronie. Michał Kolenda, jak już zdążył nas przyzwyczaić, świetnie czuł się w narożnikach parkietu, rzucając za 3, a jako kapitan był jednym z liderów zespołu.
 
W kampanii 2026/27 nie zobaczymy w barwach Legii dwóch pierwszych graczy - Andrzej Pluta podpisał dwuletni kontrakt z Bàsquet Girona, a Maks Wilczek z Twardymi Piernikami Toruń. Kolenda z kolei, z powodu rehabilitacji po zabiegu stawu skokowego, opuści mecze przedsezonowe oraz pierwsze kolejki OBL i BCL. Legia zdecydowała się na podpisanie trzech graczy z Polski. Mowa o środkowym Szymonie Tomczaku, obwodowym Jakubie Andrzejewskim, który w minionym sezonie pokazał się z dobrej strony i wywalczył awans do OBL z Astorią Bydgoszcz, a także zatrudnionym na umowie krótkoterminowej Mathieu Wojciechowskim, byłym graczu Śląska Wrocław oraz MKS-u Dąbrowa Górnicza.
 
Oprócz nich estoński szkoleniowiec może liczyć na Wojciecha Tomaszewskiego, za którym niełatwy sezon i który z pewnością będzie chciał pokazać się z lepszej strony, oraz Błażeja Czaplę, niejednokrotnie udowadniającego skalę swojego talentu zarówno w barwach Legii, jak i młodzieżowych reprezentacji Polski. Nie da się jednak ukryć, że pod nieobecność Pluty i Wilczka oraz wobec urazu Kolendy ciężar gry będzie najprawdopodobniej w większym stopniu spoczywał na zagranicznych zawodnikach. W Warszawie z pewnością liczą jednak również na rozwój i solidną grę polskiej części rotacji.
 
Andrzej Romański/plk.plAndrzej Romański/plk.pl

 

Legia gotowa na walkę na dwóch frontach

Tytułowy arsenał Legii wydaje się być naprawdę dobrze skonstruowany. Nie brakuje w nim talentu i potencjału, ale co równie ważne - widać w nim doświadczenie z rozgrywek europejskich i solidnych lig na kontynencie. Z pewnością zarówno kibice Zielonych Kanonierów, jak i sam zespół wiele obiecują sobie po tym sezonie. Celem powinno być wyjście z grupy Basketball Champions League i walka o kolejne tytuły w kraju. Kto wie, może uda się również zgarnąć jakieś indywidualne osiągnięcia, bo w drużynie ze stolicy znajdują się potencjalni kandydaci.

 

Legia Warszawa - roster 2026/27

 

PG: Kristers Zoriks, Błażej Czapla

SG: Devon Daniels IV, Jakub Andrzejewski

SF: Markus Ilver, Michał Kolenda, Michael Christmas, Wojciech Tomaszewski

PF: Zach Freemantle, Mathieu Wojciechowski

C: Gyorgy Goloman, Szymon Tomczak