NA ŻYWO
20:15 ENvsEUV
Polska Liga Koszykówki09.10
18:00ZASvsLEG
PGE Basket Liga09.10
93 : 89LEGvsENE
Superpuchar Polski 26.09
77 : 81DZIvsZAS
Superpuchar Polski 26.09
110 : 96LEGvsZAS
Superpuchar Polski27.09
76 : 79ENEvsLEG
Polska Liga Koszykówki02.10
63 : 102ENEvsDZI
Polska Liga Koszykówki02.10
85 : 104ARRvsKIN
Polska Liga Koszykówki03.10
105 : 95 ENvsZAS
Polska Liga Koszykówki03.10
78 : 89EUVvsMKS
Polska Liga Koszykówki04.10
79 : 84PGEvsTAS
Polska Liga Koszykówki 04.10
95 : 70AMWvsWKS
Polska Liga Koszykówki04.10
0 : 0ANWvsGÓR
Polska Liga Koszykówki05.10
Zobacz wszystkie
ReklamaBetFan – odbierz do 600 zł na start. Kod: RZUTZA3. 18+ Hazard wiąże się z ryzykiem.
PLK

Start Lublin rozbił GTK Gliwice - kapitalna druga połowa gospodarzy

Start Lublin rozbił GTK Gliwice - kapitalna druga połowa gospodarzy
fot. Dawid Wąsala

Start Lublin po wyrównanej pierwszej połowie całkowicie zdominował drugą część meczu, wygrywając 91-74 dzięki skutecznej ofensywie i agresywnej defensywie. Kluczową rolę odegrali Tevin Brown (20 pkt) i Tyran De Lattibeaudiere (19 pkt, 7 zbiórek), którzy poprowadzili gospodarzy do pewnego zwycięstwa.

 
Pierwsza kwarta spotkania przebiegała w wolnym tempie. Obie drużyny stawiały na spokojne, przemyślane akcje ofensywne. Mecz był bardzo wyrównany – żadna z drużyn nie potrafiła wypracować większej przewagi. Ostatecznie po dziesięciu minutach minimalnie lepsi okazali się gospodarze, którzy prowadzili 19-18.
 
W drugą kwartę lepiej weszła drużyna prowadzona przez Wojciecha Kamińskiego. Start Lublin szybko narzucił swoje tempo i już po trzech minutach gry objął dziesięciopunktowe prowadzenie 33-23. Kluczowa okazała się agresywniejsza i lepiej zorganizowana defensywa gospodarzy, która mocno ograniczyła swobodę w ataku GTK Gliwice. Zespół gości miał wyraźne problemy pod koszem, głównie za sprawą Ousmane Drame. Środkowy Startu doskonale wywierał presję na rywalach w strefie podkoszowej, dominując w walce o pozycję i skutecznie kończąc akcje. Jego świetna dyspozycja przełożyła się na 10 zdobytych punktów w pierwszej połowie. Po stronie GTK Gliwice najskuteczniejszym zawodnikiem był Mario Ihring, który skutecznie prowadził grę swojego zespołu i zdobył osiem punktów w tej części meczu. Choć lublinianie mieli wypracowali sobie kilkupunktową przewagę, goście nie zamierzali się poddawać – w końcówce kwarty zdołali odrobić kilka punktów, co pozwoliło im zmniejszyć straty. Ostatecznie Start Lublin prowadził po pierwszej połowie 40:37, co zapowiadało niezwykle interesującą drugą połowę spotkania.
 

 
Po przerwie lublinianie całkowicie przejęli kontrolę nad spotkaniem. Szybkie i dynamiczne akcje w połączeniu z agresywną defensywą przyniosły zamierzone efekty, zmuszając ekipę z Gliwic do chaotycznej i nieskutecznej gry. Drużyna Borisa Balibrei zaczęła mieć poważne problemy z konstruowaniem swoich akcji w ataku, tracąc wszystkie atuty, które wcześniej pozwalały jej pozostawać w meczu. Z kolei Start był niezwykle zmotywowany i w kapitalnej dyspozycji ofensywnej. Lublinianie błyskawicznie wyprowadzali kontrataki i umiejętnie wykorzystywali przewagi na parkiecie. Kluczową rolę odegrał Tyran De Lattibeaudiere, który był prawdziwym liderem zespołu – jego wszechstronność i skuteczność sprawiały ogromne problemy defensywie GTK Gliwice. Trener Boris Balibrea próbował ratować sytuację, prosząc o przerwę w trakcie trzeciej kwarty, by zatrzymać ofensywne szaleństwo gospodarzy. Jednak timeout nie przyniósł zamierzonych efektów – Start kontynuował swój koncert, zdobywając aż 35 punktów w tej odsłonie spotkania. Po trzech kwartach gospodarze mieli już ogromną przewagę, prowadząc 75-57, co stawiało ich w znakomitej pozycji przed decydującą kwartą spotkania.
 
 
Ostatnia kwarta była już tylko formalnością. Start Lublin kontynuował swoją świetną dyspozycję z poprzedniej kwarty i nie pozostawił rywalom żadnych złudzeń. W końcowych minutach dobrze zaprezentował się Tevin Brown, który dołożył kilka ważnych trafień i stało się jasne, że gospodarze tego meczu nie wypuszczą już z rąk. GTK Gliwice próbowało jeszcze nawiązać walkę, głównie za sprawą akcji Mario Ihringa, ale tego dnia było to zdecydowanie za mało, by zagrozić rozpędzonemu Startowi. Lublinianie grali z ogromną pewnością siebie i w imponującym stylu pokonali rywali 91-74, całkowicie dominując w drugiej połowie i nie dając przeciwnikom żadnych argumentów. Słaby mecz rozegrał Martins Laksa, który trafił zaledwie 3 z 11 rzutów z gry. W GTK zabrakło wsparcia dla Mario Ihringa, który zdobył co prawda 16 punktów i rozdał 5 asyst, ale w pojedynkę nie był w stanie odwrócić losów spotkania. Po stronie gospodarzy najskuteczniejszy był duet Tevin Brown (20 punktów) i Tyran De Lattibeaudiere (19 punktów, 7 zbiórek), którzy stanowili niezwykle groźny duet zarówno w ataku, jak i w defensywie. Start był ofensywnie nie do zatrzymania, grając szybko, skutecznie i z dużą pewnością siebie. GTK Gliwice, mimo zmiany trenera, ma jeszcze sporo pracy przed sobą. To spotkanie pokazało, że przed zespołem wiele wniosków do wyciągnięcia.
 
GALERIA Z MECZU: 
 

 
 

Ładowanie danych meczu...

 

Puntkowali:

PGE Start Lublin: Tevin Brown 20, Tyran De Lattibeaudiere 19, Ousmane Drame 14, Cj Williams 10, Courtney Ramey 10, Filip Put 8, Emmanuel Lecomte 4, Michał Krasuski 3, Roman Szymański 2, Bartłomiej Pelczar 1
 
Tauron GTK Gliwice: Mario Ihring 16, Chris Czerapowicz 13, Martins Laksa 10, Malik Toppin 9, Łukasz Frąckiewicz 8, Matt Milon 7, Kuba Piśla 5, Kacper Gordon 4, Aleksander Busz 2