NA ŻYWO
20:15 ENvsEUV
Polska Liga Koszykówki09.10
18:00ZASvsLEG
PGE Basket Liga09.10
93 : 89LEGvsENE
Superpuchar Polski 26.09
77 : 81DZIvsZAS
Superpuchar Polski 26.09
110 : 96LEGvsZAS
Superpuchar Polski27.09
76 : 79ENEvsLEG
Polska Liga Koszykówki02.10
63 : 102ENEvsDZI
Polska Liga Koszykówki02.10
85 : 104ARRvsKIN
Polska Liga Koszykówki03.10
105 : 95 ENvsZAS
Polska Liga Koszykówki03.10
78 : 89EUVvsMKS
Polska Liga Koszykówki04.10
79 : 84PGEvsTAS
Polska Liga Koszykówki 04.10
95 : 70AMWvsWKS
Polska Liga Koszykówki04.10
0 : 0ANWvsGÓR
Polska Liga Koszykówki05.10
Zobacz wszystkie
ReklamaBetFan – odbierz do 600 zł na start. Kod: RZUTZA3. 18+ Hazard wiąże się z ryzykiem.
PLK

Wymiana ciosów w Lublinie. Na czym stoimy po dwóch meczach finałów OBL?

Wymiana ciosów w Lublinie. Na czym stoimy po dwóch meczach finałów OBL?
Fot. Andrzej Romański / plk.pl
Za nami pierwsze dwa z co najmniej pięciu spotkań finałowej serii tego sezonu. Do stolicy, po zdobyciu po jednym zwycięstwie w Lublinie, obie drużyny jadą przełamać impas. Z jakimi wnioskami udajemy się do Warszawy?
 

Basket, w którym można się zakochać

Kiedy oglądam te finały mam wrażenie, że cofam się w czasie do tegorocznego Pucharu Polski. Atmosfera, zespoły i poziom sportowy - te trzy czynniki tworzą aurę przypominającą lutowy turniej w Sosnowcu, który wielu kibicom zapadnie w pamięć na długie lata. Na Hali Globus dwukrotnie zameldowało się ponad trzy tysiące kibiców (jeżeli pobierzemy raporty meczowe ze strony PLK możemy dowiedzieć się że halę w poniedziałek odwiedziło 3377, a w środę 4202 fanów), o złoto grają drużyny, dla których ten tytuł będzie historycznym i oczekiwanym od lat osiągnięciem (to są pierwsze finały Startu w historii klubu, a Legia liczy na pierwszy złoty krążek od 1969 roku). Dodatkowo, obie drużyny poza skutecznym graniem w koszykówkę robią coś, co zawsze nakręca kibiców, czyli show - te dwa spotkania w Lublinie opiewały, między innymi, w wiele widowiskowych wsadów.
 
 

 
 

Warszawska orkiestra Rannuli i Pluty

Drużynę Legii w tych finałach można porównać do orkiestry. Jej dyrygentem jest Heiko Rannula a pierwsze skrzypce gra w niej Andrzej Pluta, który mimo tego, że przez sezon zasadniczy był w tle Kamerona McGusty'iego aktualnie prezentuje się o wiele lepiej niż MVP sezonu zasadniczego. W obu meczach Pluta Jr. był najlepiej punktującym Legii. Dodatkowo zajmował się jeszcze rozdawaniem asyst przez co prawie skompletował double-double w drugim drugim meczu. (18 punktów, 8 asyst). Jednak pamiętajmy, że orkiestra posiada więcej niż jeden instrument. W tych finałach (jak i przez całe play-off) drużyna z miasta stołecznego gra jako kolektyw i nie jest ciągnięta przez jednego z liderów, który akurat w danym meczu zagra dobry występ (do czego tendencje mieli Legioniści w sezonie zasadniczym). Aktualnie - wszyscy kluczowi zawodnicy zdobywają punkty na równym ich umiejętności i czasowi spędzanemu na parkiecie poziomie. Wreszcie regularnie punktują tacy zawodnicy jak Silins, Radanov i Vucić, którzy spełniali swoją rolę na boisku do tego czasu, ale zawsze brakowało dołożenia oczek na konto, szczególnie w wykonaniu Vucicia, któremu zawsze brakowało punktów do zdobycia double-double. Warto wspomnieć jeszcze o obronie Legii Warszawa, szczególnie w drugim meczu, która świetnie zadziałała w końcówce, w której Start próbował odwrócić losy spotkania - kluczowe bloki Vucicia oraz bardzo aktywna postawa w defensywie Legionistów prawdopodobnie zadecydowała o tym, że aktualnie mamy remis w serii.
 
 

 
 
 

Grając w czwórkę da się wgrywać

Nie będzie jakimś niezwykłym odkryciem powiedzenie, że Polacy w Starcie służą bardziej za wypełnienie wymogu Polaka na parkiecie niż za realną siłę, która może odmieniać losy spotkań. Wszyscy zawodnicy z naszego kraju, którzy grają w drużynie Startu Lublin na przestrzeni tych dwóch meczów finałowych zdobyli tylko 16 punktów (10% udziału punktowego w tych finałach), z czego sam Michał Krasuski zdobył ich 9. Jednak każdy kto śledził poczynania drużyny z trzecim seedem wie, że zawodnicy z polską flagą obok swojego nazwiska nie są na najwyższym miejscu w playbooku trenera Kamińskiego. Zespół Startu Lublin opiera się głównie na ekipie sześciu obcokrajowców - Lecomte, Browna, Williamsa, de Lattibeaudiere'a, Rameya oraz Drame, których zadaniem jest wygrywanie spotkań. Emmanuel Lecomte i Tevin Brown to zawodnicy, którzy ciągnęli drużynę Startu przez cały sezon a ten duet najczęściej uzupełniał Tyran De Lattibeaudiere. Kilka akapitów wcześniej powiedziałem o Legii Warszawa jak o kolektywie, to samo można powiedzieć także o ich przeciwnikach w finałach, jednak z małą korektą. Start to kolektyw obcokrajowców, gdzie Polacy są tylko na doczepkę, ponieważ muszą tam być ze względu na wymogi PLK. Jak w półfinale z Treflem Krasuski, Put i Pelczar pokazywali się i dowozili w miarę przyzwoite liczby, tak teraz są oni kompletnie niewidoczni i Start wrócił do "starych i sprawdzonych" metod, czyli wypracowanego przez cały sezon systemu grania “w czwórkę”, który sukcesywnie sprawdza się także w finałach i który pozwala na wygrywanie meczów na najlepsze drużyny w kraju.
 
 

 
 
 

Kto będzie błyszczeć na Bemowie?

Przed nami niezwykle ciekawy weekend. Na warszawskie Bemowo przyjadą dwaj pretendenci do mistrzostwa, którzy sportowo są na równym poziomie i będą walczyć do ostatniej sekundy. Osobiście mam nadzieję, że do Lublina wrócimy ze stanem serii 2:2. Finałowe spotkania w stolicy odbędą się w sobotę i w poniedziałek o godzinie 20:00. Mamy nadzieję, że wysoki poziom zostanie utrzymany, bo wiemy że kibice Legii na trybunach na pewno dowiozą, jak mieli to w zwyczaju przez cały sezon.