NA ŻYWO
20:15 ENvsEUV
Polska Liga Koszykówki09.10
18:00ZASvsLEG
PGE Basket Liga09.10
93 : 89LEGvsENE
Superpuchar Polski 26.09
77 : 81DZIvsZAS
Superpuchar Polski 26.09
110 : 96LEGvsZAS
Superpuchar Polski27.09
76 : 79ENEvsLEG
Polska Liga Koszykówki02.10
63 : 102ENEvsDZI
Polska Liga Koszykówki02.10
85 : 104ARRvsKIN
Polska Liga Koszykówki03.10
105 : 95 ENvsZAS
Polska Liga Koszykówki03.10
78 : 89EUVvsMKS
Polska Liga Koszykówki04.10
79 : 84PGEvsTAS
Polska Liga Koszykówki 04.10
95 : 70AMWvsWKS
Polska Liga Koszykówki04.10
0 : 0ANWvsGÓR
Polska Liga Koszykówki05.10
Zobacz wszystkie
ReklamaBetFan – odbierz do 600 zł na start. Kod: RZUTZA3. 18+ Hazard wiąże się z ryzykiem.
PLK

Zapowiedź 2 kolejki Orlen Basket Ligi

Zapowiedź 2 kolejki Orlen Basket Ligi
Andrzej Romański/plk.pl
Pierwsza kolejka Orlen Basket Ligi dostarczyła nam wielu emocji oraz zaskakujących wyników! Rozgrywki rozpoczęły się od meczu w Wałbrzychu, a zakończyły w niedzielę spotkaniem Czarnych Słupsk ze Spójnią Stargard, o wynikach więcej możecie przeczytać tutaj: 
 
AMW Arka Gdynia - WKS Śląsk Wrocław (09.10.2024, 19:00)
Zmagania w 2. kolejce Orlen Basket Ligi rozpoczniemy w Gdyni, gdzie w poprzednią sobotę miejscowa Arka przegrała derbowe spotkanie z Treflem Sopot 89-97. Śląsk Wrocław, podobnie jak ich środowi rywale, również poniósł porażkę – w niedzielę uległ zespołowi GTK Gliwice 73-91. Zacznijmy od drużyny gospodarzy. W pierwszej połowie derbowego meczu, a szczególnie w pierwszej kwarcie, Arka miała ogromne problemy ze zdobywaniem punktów. Wyjątkiem był Łukasz Kolenda, który zdobył aż 11 z 14 punktów zespołu w tej odsłonie. Ostatecznie zakończył mecz z dorobkiem 32 punktów, co jest jego rekordem kariery. Mimo że Arka próbowała odrabiać straty w końcowych minutach, przewaga wypracowana przez Trefl była zbyt duża. Zespół z Gdyni grał nieskutecznie, podejmując wiele niepotrzebnych rzutów. Jeśli chcą powalczyć o zwycięstwo w meczu ze Śląskiem, muszą zdecydowanie poprawić grę w obronie. Teraz kilka słów o Śląsku. Rzuca się w oczy fatalna skuteczność rzutów za 3 punkty – zaledwie 4 na 25 (16%). Z taką skutecznością trudno myśleć o wygranej, co było widoczne także w tym meczu. Słabe występy Penavy i Senglina również nie pomogły drużynie, a po drugiej stronie parkietu świetnie radził sobie Frąckiewicz. W efekcie Śląsk musiał pogodzić się z porażką. Na plus można jednak zaliczyć występ Angela Nuneza, który zanotował double-double, zdobywając 12 punktów i 12 zbiórek. Co jeszcze warto dodać to, że Arka wzmocniła się nowym skrzydłowym Sage Tolbertem III - który jest atletyczny i grozi rzutem za 3. Obie drużyny muszą poprawić skuteczność oraz obronę jeśli chcą się liczyć w walce o zwycięstwo w najbliższym meczu.
Mój typ: Wygrana Śląska
 
 
Andrzej Romański / plk.plAndrzej Romański / plk.pl

 
 
Zastal Zielona Góra - Arriva Polski Cukier Toruń (10.10.2024, 17:30)
Po raz kolejny czeka nas starcie drużyn, które przegrały swoje ostatnie mecze. Zielonogórski Zastal uległ Anwilowi 70-97, a Toruń przegrał w "słodkich derbach" ze Startem Lublin 90-96. Skupmy się jednak najpierw na drużynie Zastalu. Ich słaba gra była widoczna szczególnie w przypadku Michała Kołodzieja i Macieja Żmudzkiego – obaj zakończyli spotkanie z zerowym dorobkiem punktowym i nieskutecznością 0/8 z gry. Z bardziej efektywnych zawodników należy wyróżnić Harrisona (17 punktów), Thornwella (13 punktów i 7 zbiórek) oraz Browninga Detreka (14 punktów i 4 asysty). Zespół prowadzony przez Virginijusa Sirvydisa ciekawie prezentował się pod względem proporcji rzutów wolnych i trójek – oddali 17 rzutów za 3 punkty (7 celnych) oraz 18 rzutów wolnych (13 skutecznych). Problemem Zastalu były jednak straty – aż 16, a do tego tylko 4 przechwyty, co wygląda słabo w porównaniu z ich rywalami z Torunia, którzy zanotowali tylko 10 strat i 9 przechwytów. Skuteczność była głównym mankamentem Zielonogórzan, który muszą poprawić, jeśli chcą myśleć o wygranej. Tymczasem Torunianie mają kłopoty w strefie podkoszowej, co było widoczne podczas ich ostatniego meczu przeciwko Startowi Lublin. Przeciwnicy wyraźnie dominowali na tablicach, co dało im przewagę. Co prawda, drużyna Torunia starała się wypracować lepszą defensywę pod koszem, często wypychając rywali spod obręczy, ale to poskutkowało 13 celnymi trójkami rywali. Jeśli Torunianie poprawią swoją grę w strefie podkoszowej, szczególnie w ataku, mają realną szansę na zwycięstwo w meczu przeciwko Zastalowi.
Obie drużyny muszą skupić się na eliminacji swoich kluczowych słabości – Zastal na poprawie skuteczności, a Toruń na wzmocnieniu gry pod koszem.
Mój typ: Wygrana Torunian
 
 
Andrzej Romański / plk.plAndrzej Romański / plk.pl

 
 
Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski - Energa Icon Sea Czarni Słupsk (11.10.2024, 17:30)
W piątek odbędą się dwa mecze, a pierwsze spotkanie zostanie rozegrane w Ostrowie Wielkopolskim. Zacznijmy od gości ze Słupska, którzy w ostatniej kolejce przegrali u siebie ze Spójnią Stargard 71-79. Mimo porażki, z bardzo dobrej strony pokazał się Loren Jackson, zdobywając 26 punktów (w tym 5 celnych trójek), a także Jamelle Hagins, który dołożył 14 punktów. Drużyna Czarnych nie odstawała znacząco od rywali pod względem gry, jednak zabrakło kilku kluczowych punktów, które mogliby dostarczyć gracze tacy jak Jakub Musiał czy Justice Sueing, którzy zdobyli zaledwie po 2 punkty. Jednym z istotnych czynników porażki była również niewielka liczba rzutów wolnych – zaledwie 8 prób w całym meczu, co ograniczyło szanse na zdobywanie łatwych punktów. Stal Ostrów natomiast przegrała w Warszawie z Dzikiem aż 25 punktami, co było jedną z większych niespodzianek tej kolejki. Żaden z zawodników nie zdołał przekroczyć granicy 15 punktów, a najlepszym strzelcem okazał się Rolon z 13 punktami. Siim-Sander Vene rozegrał słabe spotkanie, trafiając tylko 3 z 12 rzutów. Kluczowym powodem porażki Ostrowian była świetna skuteczność Dzików, która nie była odpowiednio skontrowana – mimo oddania podobnej liczby rzutów, Stal grała na dużo niższym procencie. Do tego doszła fatalna skuteczność rzutów wolnych – na 22 próby trafili tylko 12, co bardzo ograniczyło ich możliwości w zdobywaniu punktów. Słabo wypadli również na tablicach, przegrywając walkę o zbiórki 41:33. Na papierze obie drużyny mają spory potencjał, jednak obecnie to Czarni Słupsk wydają się lepiej wyglądać.
Mój typ: Wygrana Czarnych
 
 
Andrzej Romański / plk.plAndrzej Romański / plk.pl

 
 
Polski Cukier Start Lublin - Legia Warszawa (11.10.2024, 19:30)
Drugim piątkowym meczem będzie rywalizacja między Lubelskim Startem a Warszawską Legią, która ma ciekawe drugie dno. Trenerem Startu jest Wojciech Kamiński, który jeszcze na początku roku prowadził Legię, ale został zwolniony. Z pewnością będzie chciał pokazać się z jak najlepszej strony przeciwko swojemu byłemu klubowi. Dodatkowym smaczkiem jest fakt, że te dwie drużyny zmierzyły się w ostatniej kolejce poprzedniego sezonu. Wówczas Start walczył o awans do fazy play-off, a Legia miała już zapewnione miejsce w dalszej fazie rozgrywek. Mecz zakończył się wygraną stołecznej drużyny, co pozostawiło Lublinian poza play-offami.
W ostatnim meczu Start wygrał na wyjeździe w Toruniu po zaciętej rywalizacji, a kluczową rolę odegrała indywidualna forma Manu Lecomte, który trafił aż 13 trójek, oraz znakomita postawa Ousmane Drame, który zanotował 14 punktów, 14 zbiórek i 6 asyst, co wyrównało jego rekord kariery. Mimo sukcesu, Lublinianie muszą poprawić swoją defensywę, która momentami kulała, co pozwalało rywalom zdobywać zbyt łatwe punkty. W drugiej połowie meczu Start grał głównie na obwodzie, zmuszony przez presję rywali na strefę podkoszową, jednak ostatecznie udało im się odnieść zwycięstwo. Zupełnie inaczej wyglądała sytuacja w meczu Legii, która niespodziewanie przegrała z MKS-em Dąbrowa Górnicza. W barwach stołecznej drużyny wyróżnił się Kameron McGusty, zdobywca 27 punktów, ale to nie wystarczyło. Co zaskakujące, Legia oddała zaledwie 13 rzutów za 3 punkty, z czego tylko 4 były celne, podczas gdy MKS oddał aż 34 próby zza łuku, trafiając 9 z nich. Legii brakowało także wsparcia pod koszem – z wyjątkiem Vucica, który zdobył 11 punktów i 7 zbiórek, pozostali zawodnicy podkoszowi, w tym Dominik Grudziński, nie zaprezentowali się z dobrej strony. Moim zdaniem, jeśli Start poprawi swoją grę defensywną, ma szansę na drugie zwycięstwo w lidze.
Mój typ: Wygrana Startu
 
 
Malwina Sidor / Start LublinMalwina Sidor / Start Lublin

 
 
Anwil Włocławek - Dziki Warszawa (12.10.2024, 15:30)
To z pewnością jedno z ciekawszych spotkań w tej kolejce Orlen Basket Ligi! Anwil Włocławek podejmie na własnym parkiecie Dziki Warszawa, a obie drużyny przystępują do tego meczu po zwycięstwach – Anwil pokonał Zastal Zielona Góra, a Dziki wygrały z Ostrowem Wielkopolskim. "Rottweilery" już w pierwszej kolejce pokazały, że są jedną z najsilniejszych drużyn tego sezonu i będą walczyć o najwyższe cele, w tym o medale, na które z pewnością liczą włodarze klubu oraz kibice głodni sukcesów. Włocławianie zaprezentowali świetną grę zespołową, a na szczególne wyróżnienie zasłużył Luke Nelson, który zakończył mecz z Zastalem imponującą linijką: 20 punktów, 5 zbiórek i 3 asysty. Kolejnym kluczowym zawodnikiem, który spełnił swoje zadanie, był Michał Michalak, zdobywca 17 punktów i 5 asyst. Anwil imponował przede wszystkim skutecznością rzutów za 3 punkty – trafili aż 14 z 30 prób, co dało im znakomitą skuteczność 46,7%. Do tego dołożyli solidną pracę na tablicach, notując 37 zbiórek, co dodatkowo podkreśla ich wszechstronność. Z drugiej strony, Dziki Warszawa także mają w swoim składzie zawodników, którzy mogą sprawić Anwilowi wiele problemów. Jednym z nich jest Janari Joesaar, świetnie znany włocławskim kibicom jako doskonały strzelec, który będzie jednym z liderów stołecznej drużyny. Warto też zwrócić uwagę na MVP rundy zasadniczej ENBL z zeszłego sezonu – McGilla. Ten zawodnik wyróżnia się sprytem, szybkością i skutecznością, a jego wszechstronność może okazać się kluczowa w tym meczu. Kolejnym ważnym elementem w rotacji Dzików jest Mateusz Szlachetka, który również może wnieść wiele jakości do gry zespołu. Dziki to drużyna, która ma w swoim składzie kilku graczy, mogących zaskoczyć rywali, co sprawia, że ich mecze są wyjątkowo interesujące. Mimo to, Anwil gra na własnym parkiecie, gdzie wsparcie kibiców oraz dotychczasowa forma mogą odegrać kluczową rolę. Zapowiada się emocjonujące spotkanie, ale po równej walce, faworytem do zwycięstwa wydają się być gospodarze.
Mój typ: Wygrana Anwilu
 
 
Andrzej Romański / plk.plAndrzej Romański / plk.pl

 
 
MKS Dąbrowa Górnicza - Górnik Zamek Książ Wałbrzych (12.10.2024, 17:30)
Sobotni mecz telewizyjny pomiędzy MKS-em Dąbrowa Górnicza a beniaminkiem z Wałbrzycha zapowiada się jako interesujące starcie. Wałbrzyszanie po 15 latach powrócili do Orlen Basket Ligi i choć przegrali swój pierwszy mecz z Wicemistrzem Polski, pokazali serce do walki i solidną postawę na parkiecie. Górnik Wałbrzych chciał sprawić niespodziankę przed własną publicznością, ale zabrakło im kilku elementów, by wygrać. Zespół opuścił Damian Durski, MVP Finałów 1 ligi z poprzedniego sezonu, który rozegrał swoje ostatnie spotkanie w barwach Górnika. Zastąpił go Olek Wiśniewski, wypożyczony ze Śląska Wrocław, który w swoim debiucie spędził na parkiecie niecałe 10 minut, nie zdobywając żadnych punktów. Pytanie, czy ta zmiana okaże się korzystna dla Wałbrzyszan, pozostaje otwarte, jednak odejście Durskiego jest stratą dla drużyny.Mimo tej zmiany, Wałbrzych może pochwalić się dobrą postawą kilku zawodników w pierwszym meczu sezonu. Dariusz Wyka zdobył 12 punktów, Toddrick Gotcher zapisał na swoje konto 18 punktów, 4 zbiórki i 3 asysty, a Alterique Gilbert dodał 10 punktów i imponujące 8 asyst. Asysty Gotchera i Gilberta były kluczowe, ponieważ tworzyły sytuacje dla kolegów z drużyny, którzy mieli czyste pozycje rzutowe. Warto zwrócić uwagę, że Ike Smith nie zadebiutował w lidze, a większe oczekiwania można było mieć po Maćku Bojanowskim, który nie w pełni wykorzystał swoje możliwości. Z kolei MKS Dąbrowa Górnicza zaskoczył wielu, wygrywając swój pierwszy mecz z Legią Warszawa. Kluczową rolę odegrał środkowy Adrian Markusson, który zdobył 16 punktów i zanotował 9 zbiórek. Jednak MKS ma pewne mankamenty w grze, szczególnie jeśli chodzi o skuteczność rzutów za 3 punkty. Souley Boum, jeden z ich strzelców, oddał aż 10 prób z dystansu, trafiając tylko jedną. Z pozytywnych aspektów warto wspomnieć o debiucie Załuckiego, który zdobył 10 punktów, oraz o ciekawym fakcie, że Szwed Daniel Hook był odpowiedzialny za aż 10 z 16 wykonywanych rzutów wolnych swojej drużyny. Mimo że Górnik Wałbrzych pokazał się z dobrej strony w pierwszej kolejce, moim zdaniem, beniaminek będzie musiał jeszcze poczekać na swoją pierwszą wygraną. MKS, grając u siebie, będzie faworytem tego spotkania, choć zapowiada się na kolejne ciekawe i zacięte starcie w Orlen Basket Lidze.
Mój typ: Wygrana MKSu
 
 
Malwina Sidor / Start LublinMalwina Sidor / Start Lublin

 
 
Trefl Sopot - PGE Spójnia Stargard (13.10.2024, 17:30)
W niedzielę zobaczymy ciekawy pojedynek pomiędzy Treflem Sopot a Spójnią Stargard, a obie drużyny będą miały za sobą już jedno spotkanie rozegrane w europejskich pucharach. Trefl zmierzy się w EuroCupie z Joventutem Badalona, natomiast Spójnia Stargard w FIBA Europe Cup podejmie CSM Oradea. Obie drużyny nie mają więc łatwego tygodnia, ale spotkanie w Orlen Basket Lidze zapowiada się niezwykle interesująco. Trefl Sopot w tym sezonie pokazał, że będzie jedną z najmocniejszych ekip w lidze. Zarówno w derbowym meczu z Arką Gdynia, jak i w rywalizacjach międzynarodowych, zespół prowadzony przez Żana Tabaka prezentuje zgranie, opanowanie i dobrą organizację gry. Sopocianie znani są z cierpliwości w ataku – nie oddają przypadkowych rzutów, tylko szukają najlepszej pozycji do oddania skutecznego rzutu. Ich siłą jest również atletyzm – Marcus Weathers czy inni zawodnicy doskonale zbierają piłki, co daje Treflowi przewagę w walce na tablicach. W derbach z Arką Sopot zdobyli 13 „trójek” na 28 prób, co jest imponującym wynikiem, choć Robert McGowens miał wyjątkowo nieskuteczny dzień zza łuku (0/8). To jednak pokazuje, jak groźna potrafi być drużyna z Sopotu. Trefl stawia także na mocną grę defensywną i przemyślaną ofensywę, co daje im stabilność i sprawia, że są jedną z najlepszych drużyn w lidze. Z pewnością będą chcieli podtrzymać zwycięską passę i pokonać Spójnię Stargard, choć to nie będzie łatwe zadanie. Spójnia Stargard, prowadzona przez doświadczonego trenera Andreja Urlepa, również udowodniła swoją wartość w ostatnim meczu, pokonując Czarnych Słupsk na wyjeździe. To zespół, który nie tylko polega na podstawowej piątce, ale także na bardzo solidnych rezerwowych – w ostatnim meczu rezerwowi zdobyli aż 32 punkty. Spójnia gra mądrze, skutecznie realizując założenia taktyczne, a ich trener na pewno położy duży nacisk na obronę, aby spowolnić ofensywę Trefla. Kluczowym aspektem meczu będzie walka na tablicach, gdzie Trefl ma niewielką przewagę dzięki atletycznym zawodnikom. Ważnym pytaniem pozostaje, czy mistrzowie Polski poradzą sobie z kolejnym problemem, który pojawia się w ich grze – słabszą formą w drugiej połowie meczów. W kilku ostatnich spotkaniach Trefl miał wyraźny problem z utrzymaniem tempa i skuteczności w ostatnich dwóch kwartach. Czy tym razem również będą zmagać się z tym mankamentem?
Przekonamy się o tym w niedzielę, a mecz zapowiada się na emocjonujący pojedynek między dwoma zespołami walczącymi o czołowe miejsca w Orlen Basket Lidze
Mój typ: Wygrana Trefla
 
 
Andrzej Romański / plk.plAndrzej Romański / plk.pl

 
 
King Szczecin - GTK Gliwice (14.10.2024, 18:00)
Poniedziałkowy wieczór w Szczecinie zamknie tę kolejkę Orlen Basket Ligi, a gospodarze, King Szczecin, podejmą drużynę GTK Gliwice. Szczecinianie, mimo bogatego doświadczenia i licznych rozegranych spotkań – zarówno w Superpucharze, jak i Basketball Champions League oraz w Orlen Basket Lidze – wciąż poszukują optymalnego zgrania. Ich ostatni mecz ligowy, choć wygrany, pokazał, że brakuje im stabilności, ponieważ z beniaminkiem, którego powinni pokonać bez większych problemów, mieli trudności. W meczu tym wyróżnili się zawodnicy obwodowi, jak Andrzej Mazurczak (15 punktów), Meyers (10 punktów) i Woodard (17 punktów). Każdy z nich dołożył także kilka asyst i zbiórek, jednak gra podkoszowa drużyny z wyjątkiem Meiera pozostawiała sporo do życzenia. Ich przeciwnicy, GTK Gliwice, przyjadą do Szczecina po imponującej wygranej nad Śląskiem Wrocław. Zespół z Gliwic zaskoczył wielu nie tylko samym wynikiem, ale również skutecznością, zgraniem i tempem narzuconym rywalom. Kluczową rolę w tym meczu odegrał Mario Ihring, który wykazał się wszechstronnością, zdobywając 10 punktów, 8 zbiórek i 6 asyst. Świetnie zagrał także Łukasz Frąckiewicz, który zdobył aż 19 punktów, do których dołożył 8 zbiórek i 4 asysty, stając się jednym z liderów tej niespodziewanej wygranej. GTK posiada ciekawy skład, w którym występują zarówno znani w lidze gracze, jak Ihring czy Laksa., jak i nowi zawodnicy jak Toppin oraz młodzi Polacy, którzy rozwijają się pod okiem trenera Turkiewicza. Kluczowym elementem tego meczu może okazać się walka pod koszem, gdzie Frąckiewicz i Toppin będą próbować narzucić swoje warunki gry przeciwko graczom Kinga. Chociaż GTK to drużyna z dużym potencjałem, King Szczecin, z mocnym składem i doświadczeniem z międzynarodowych rozgrywek, wydaje się być faworytem. Jednak aby wygrać, muszą poprawić grę podkoszową oraz zyskać więcej stabilności w swoich poczynaniach. Ostatecznie uważam, że kluczowa walka rozegra się właśnie pod koszem, a ostatecznie drużyna gospodarzy powinna wyjść z tego starcia zwycięsko.
Mój typ: Wygrana Kinga.
 
Andrzej Romański / plk.plAndrzej Romański / plk.pl