NA ŻYWO
20:15 ENvsEUV
Polska Liga Koszykówki09.10
18:00ZASvsLEG
PGE Basket Liga09.10
93 : 89LEGvsENE
Superpuchar Polski 26.09
77 : 81DZIvsZAS
Superpuchar Polski 26.09
110 : 96LEGvsZAS
Superpuchar Polski27.09
76 : 79ENEvsLEG
Polska Liga Koszykówki02.10
63 : 102ENEvsDZI
Polska Liga Koszykówki02.10
85 : 104ARRvsKIN
Polska Liga Koszykówki03.10
105 : 95 ENvsZAS
Polska Liga Koszykówki03.10
78 : 89EUVvsMKS
Polska Liga Koszykówki04.10
79 : 84PGEvsTAS
Polska Liga Koszykówki 04.10
95 : 70AMWvsWKS
Polska Liga Koszykówki04.10
0 : 0ANWvsGÓR
Polska Liga Koszykówki05.10
Zobacz wszystkie
ReklamaBetFan – odbierz do 600 zł na start. Kod: RZUTZA3. 18+ Hazard wiąże się z ryzykiem.
Europejskie rozgrywki

Opis meczu ENBL pomiędzy Dzikami Warszawa, a Donarem Groningen

Opis meczu ENBL pomiędzy Dzikami Warszawa, a Donarem Groningen
fot. Andrzej Romański/plk.pl
Dziki Warszawa przystępowały do tego spotkania w roku faworyta, chociażby ze względu że jako jedyna drużyna Orlen Basket Ligi była niepokonana w sparingach. Nie wiadomo było jednak jak podopieczni Krzysztofa Szablowskiego poradzą sobie w nowym środowisku z nieznanym rywalem.
 
Pierwszy, historyczny mecz Dzików Warszawa w europejskich rozgrywkach zaczął się od skutecznych rzutów zza łuku Mateusza Szlachetki i Nicka McGlynna. Pierwsze fragmenty tego spotkania to widoczny nacisk warszawskiego zespołu na wyprowadzenie pilki przez rywali. To założenie przyniosło parę przechwytów i co za tym idzie kilka łatwych punktów. Pierwsza rysa na szkle pojawiła się kiedy 2 faul na początku 1 kwarty złapał Nick McGlynn, ale Dziki zbytnio się tym nie przejęły i po 6 minutach gry trener drużyny z Holandii poprosił o czas, kiedy jego ekipa znajdowała się w 10 punktowym deficycie. Po tej przerwie na zadanie zawodnicy z Groningen złapali wiatr w żagle, a kolejni podkoszowi stołecznych czyli Bender i Bartosz łapali niepotrzebne przewinienia. Mimo tego na koniec 1 kwarty drużyna Dzików miała 3 pkt przewagi po punktach Grzegorza Grochowskiego. Początek 2 kwarty to dwie skuteczne próby Piotra Pamuły zza linii 6.75 m. Później jednak kreacja gry warszawskiej watahy posypała się z grą na low poście nie radził sobie Nick McGlynn, a także Rickey McGill głupio oddawał piłkę rywalom. Chwile później efektowny wsad wykonał Kanadyjczyk Keevan Veinot i Donar wyszedł na prowadzenie 32-31.Chwilowe problemy opanował Rickey McGill, który swoimi umiejętnościami uspokoił grę i sprawił że Dziki znowu wyszły na prowadzenie. Pierwszą połowę zakończył lay-up Macieja Bendera. Na początku 2 odsłony tego meczu świetnie punktował Szwed Denzel Andersson, który rzucił 3 trójki w niewielkim odstępie czasowym. Dziki odjechały i zrobiło się aż 25 punktów przewagi!4 kwarta to ofensywna gra podopiecznych trenera Szablowskiego ,kontrola meczu i spora rotacja zawodnikami.
 
Koniec końców Dziki wygrały 16 oczkami, a ten efektowny mecz mogą uznać za udany początek historycznego sezonu. W warszawskiej drużynie warto wspomnieć aż o 15 trafionych trójkach, bardzo dobrym występie rozgrywającego Rickyego McGilla i solidnym występie Jannariego Joesara, który pokazał że potrafi zdobyć punkt z różnych miejsc parkietu, zebrać i celnie podać. Na minus z pewnością duża liczba spudłowanych rzutów wolnych i spora liczba strat. W drużynie z Beneluxu wyróżniali się rzucający obrońca Keevan Veinot(najlepszy strzelec meczu) oraz James Karnik, który imponował twardą grą pod kosza zdobywając przy tym 17 punktów i 8 zbiórek. Ten ofensywny mecz da gospodarzom pozytywny bodziec i podniesie morale przed startem ligowego sezonu.