Pewne zwycięstwo w Hali Mistrzów - Anwil górą ze Sportingiem

Po fatalnym wtorku w wykonaniu polskich klubów w europejskich pucharach przyszedł czas na środę i na odwet. Co prawda poziom rozgrywkowy to FIBA Europe Cup, ale od czegoś trzeba zacząć. Gracze ze stolicy Portugalii w zeszłym sezonie gościli na warszawskim Bemowie i przegrali wówczas z Legią. Teraz przyjeżdżają do województwa kujawsko-pomorskiego z myślą, aby się odegrać przed polskimi kibicami, lecz zadanie będzie należało do trudnych. Anwil gra we własnej hali i jest podbudowany bilansem 3-0 w Orlen Basket Lidze.
Udanym rzutem z półdystansu konto punktowe Anwilu otworzył Luke Nelson. W drużynie Sportingu na początku spotkania widać było niezorganizowanie w ataku i fatalny powrót do obrony. To skutkowało kilkoma szybkimi punktami i pierwszą przerwą na żądanie trenera Magalhaesa. W dalszych fragmentach 1. kwarty Sporting grał nieskutecznie i popełniał szkolne błędy w obronie. Anwil grał swoje i umiejętnie rozgrywał akcje. Po 1. kwarcie gospodarze prowadzili 10 punktami.
Początek drugiej odsłony meczu to ciąg dalszy dominacji włocławian. Efektownym zwodem i celną trójką popisał się Kamil Łączyński. Skuteczny w drugiej kwarcie był Karol Gruszecki — doświadczony obwodowy zgromadził do przerwy 10 punktów. Skuteczność z gry Lizbończyków wołała o pomstę do nieba. Oddali oni bowiem 18 rzutów, trafiając zaledwie 3. Skuteczność zza łuku wynosiła 1 celny rzut na 11 prób. Najskuteczniejszym graczem w ekipie przyjezdnych był Reggie Johnson Jr, który zdobył 12 punktów w trakcie dwóch kwart. Trzecia odsłona meczu to wciąż kiepska skuteczność rzutowa Sportingu — 4/15. Na parkiecie dobrze spisywali się DJ Funderburk i Nick Ongenda. Najwięcej punktów dla Rottweilerów zdobył Karol Gruszecki — 16. Warto zauważyć, że włocławianie trafili aż 10 trójek. Ze strony gospodarzy double-double zaliczył Ludgy Debaut, notując 11 punktów i 11 zbiórek. Anwil wygrał ostatecznie 93-63. Teraz Anwil czeka wielki rewanż za zeszłoroczne play-offy ze Spójnią Stargard, a w FIBA Europe Cup za tydzień zmierzą się z ukraińskim Dniprem.















