Rottweilery Ulegają po Zaciętej Końcówce – Sassari Wygrywa w Włocławku 86:83

Do rewanżowego spotkania z Dinamo Sassari, Włocławianie podeszli bez jednego ze swoich liderów - Luke'a Nelsona, który nabawił się urazu podczas meczu ligowego ze Spójnią Stargard. W pierwszym meczu tych drużyn przeciwko sobie zwycięsko z rywalizacji wyszła drużyna z Włoch pokonując Anwil, 69:66! Jak będzie dzisiaj? Przekonajmy się!
1 KWARTA
Podstawowa 5 Sassari: Bibbins - Halilovic - Fobbs - Veronesi - Bendzius
Podstawowa 5 Anwilu: Łączynski - Taylor - Michalak - Petrasek - Ongenda
Pierwszą piłkę wygrali zawodnicy z Włocławka. Mecz otworzył Luke Petrasek, który znakomicie wykorzystał podanie od Nicka Ongendy, zdobywając pierwszy punkt. W odpowiedzi, dla Dinama, pierwsze punkty zdobył Fobbs. Już na początku meczu błąd obrony przeciwników wykorzystał Łączyński, który następnie precyzyjnie dograł do środkowego, a ten zakończył akcję efektownym wsadem. Wkrótce potem, podobną akcję jak wcześniej Anwil, przeprowadzili Włosi, a Halilović trafił spod kosza. Ongenda, który był ogrywany na początku meczu, odpowiedział jednak kolejną akcją 2+1, wykorzystując swoje atuty fizyczne.
Gospodarze wyróżniali się mocną defensywą, co pozwoliło im uzyskać przewagę 11-6 na 4 minuty i 32 sekundy przed końcem kwarty. Na boisku pojawił się Michał Sokołowski, który został powitany oklaskami przez Włocławskich kibiców. Na niespełna dwie minuty przed końcem pierwszej kwarty, pod presją czasu, Luke Petrasek trafił za trzy punkty, zwiększając prowadzenie swojej drużyny do siedmiu punktów (16:9). Jednak przewaga nie utrzymała się długo, ponieważ Cappelletti dwukrotnie trafił, zmniejszając różnicę do trzech punktów. Na 3,6 sekundy przed końcem pierwszej części meczu gospodarze otrzymali piłkę po błędzie rywali przy wyprowadzaniu piłki. Mimo dobrego wybicia Łączyńskiego piłki z boku wyprowadzony Taylor nie trafił w rzut, i gospodarze zakończyli kwartę prowadzeniem 19:15.
2 KWARTA:
Agresywnym wjazdem na początku drugiej kwarty popisał się Justin Turner, który był faulowany i celnie trafił oba rzuty wolne. Gospodarze kontynuowali świetną obronę, przez co przeciwnicy popełniali straty. Jednak po jednej z takich strat piłki przez Włocławian, Michał Sokołowski pobiegł do kontry, ale będąc faulowanym stanął na linii rzutów wolnych, trafiając oba i zdobywając swoje pierwsze punkty w tym meczu. Dobre zasłony Halilovicia wykorzystał Bendzius, który zmniejszył stratę do zaledwie dwóch punktów (21:19 dla gospodarzy). Po powrocie na parkiet kolejne punkty zdobył Nick Ongenda, ale zespół Sassari odpowiedział znakomitą wymianą podań i grą zespołową. W ciągu dalszym punkty zdobywał Ongenda. Niestety, jego dobra passa nie trwała długo – zawodnik musiał zejść z boiska na ponad pięć minut przed końcem pierwszej połowy, prawdopodobnie z kontuzją kostki lub achillesu, jak zasugerowali komentatorzy. To poważna strata dla trenera Selçuka Ernaka. W międzyczasie, swoje drużynę na prowadzenie wyprowadził Matteo Tambone, który został faulowany przy rzucie za trzy punkty i celnie trafił wszystkie rzuty wolne. Chwilę później świetną akcję zaprezentowali Kamil Łączyński i Ronald Jackson, który trafił spod kosza, będąc faulowanym. Niestety, nie trafił rzutu wolnego, ale o zbiórkę powalczył Krzysztof Sulima, który chwilę później stracił piłkę. Po przerwie na żądanie rewelacyjnie pod zasłoną wyszedł Justin Bibbins, zdobywając trzy punkty. Po pewnym okresie niemocy w zdobywaniu punktów przez Rottweilery, goście z Sassari wyszli na ośmiopunktowe prowadzenie (38:30), ale tę niemoc przerwał Karol Gruszecki, celnie trafiając z półdystansu. Po kolejnej przerwie na żądanie trenera Tureckiego, punkty zdobywał nadal skrzydłowy Włocławian. Kwarta zakończyła się dobrą obroną zawodników Anwilu, a przeciwnicy z Sassari nie zdążyli nawet oddać rzutu. Widać było po tej kwarcie ewidentny brak Ongendy w drużynie gospodarzy, którzy przegrali tę część meczu 15:23 i w całym spotkaniu przegrywali 34:38.
3 KWARTA:
Punktowanie po przerwie rozpoczął Fobbs, trafiając celnie za trzy punkty, na co odpowiedział Michał Michalak, również trafiając zza łuku. Akcję później rewelacyjny strzelec Anwilu ponownie popisał się trafieniem za trzy, dzięki czemu Rottweilery traciły już tylko dwa punkty po dwóch minutach gry w trzeciej kwarcie. Podobnie jak Ongenda, przewagę wzrostu nad przeciwnikami wykorzystywał DJ Funderburk. Anwil po przerwie wyszedł bardzo agresywnie, chcąc zdominować grę szybkimi akcjami, co pokazali w próbie trójkowej, niestety jednak Luke Petrasek nie wykończył jej skutecznie, za to stanął na linii rzutów wolnych, wykorzystując oba celnie. Gospodarze kontynuowali dobrą obronę, która utrudniała przeciwnikom zdobywanie punktów. Na prowadzenie swój zespół wyprowadził Ryan Taylor, trafiając celnie za trzy, ale odpowiedział na to szybko Tambone, wykonując akcję 2+1, co doprowadziło do remisu. W dalszej części kwarty zawodnicy Rottweilerów świetnie walczyli na tablicach, co ostatecznie zaowocowało celną trójką Kamila Łączyńskiego, a gospodarze wyszli na czteropunktowe prowadzenie. Na niespełna trzy minuty do końca przedostatniej kwarty, w swoim stylu, z półdystansu trafił Justin Turner, zwiększając przewagę na 53-48. Kolejne dwa punkty zdobył Halilović, na co odpowiedział Turner, tym razem trafiając za trzy. Serię punktową Włocławian przerwał Veronesi, trafiając za trzy, jednak już chwilę później Michał Michalak odpowiedział celnym rzutem zza linii 6,75. Veronesi ponownie trafił za trzy, a po stracie piłki Cappelletti zdobył punkty, zmniejszając różnicę do zaledwie dwóch punktów. Mimo tego gospodarze cały czas utrzymywali prowadzenie, wynoszące 60-58.
4 KWARTA:
Pomimo nacisku ze strony obrońcy, jakim był Veronesi, Taylor zdecydowanie wszedł pod kosz i pewnie wykorzystał oba rzuty wolne będąc wcześniej faulowanym, tym utrzymując Anwil na prowadzeniu 62-58. Chwilę później Sassari rozpracowało obronę Anwilu, a Bendzius zdobył łatwe punkty spod kosza. Następnie Veronesi, faulowany przy rzucie za trzy, wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie. Anwil miał problem z organizacją gry – brak zasłon, które wcześniej zapewniały punktowanie, powodował rzuty z nieprzygotowanych pozycji, co bezlitośnie wykorzystywali przeciwnicy. Po jednej z takich strat Fobbs szybko pobiegł do kontry, zwiększając prowadzenie Sassari do trzech punktów. Serię 7:0 na korzyść rywali przerwał Luke Petrasek, trafiając i zmniejszając przewagę przeciwników do zaledwie jednego punktu. Chwilę później, po świetnej zasłonie, kolejne punkty zdobył Funderburk, lecz efektownie grający Bendzius kontynuował zdobywanie punktów dla Sassari. Obaj centrzy, DJ Funderburk i Bendzius, byli w znakomitej formie i na przemian punktowali dla swoich drużyn. Po chwili Justin Turner szybko zdobył cztery punkty, dzięki czemu Włocławianie prowadzili 72-71 na 4:35 przed końcem meczu. Anwil wymuszał straty na przeciwnikach, ale w kluczowej akcji po przerwie na żądanie nie zdołali tego wykorzystać. Przez minutę żadna z drużyn nie zdobyła punktów, aż przerwał to Halilović, faulowany przez DJ Funderburka – było to jego piąte przewinienie, co wykluczyło go z dalszej gry. Błąd w obronie gospodarzy wykorzystał Bendzius, trafiając za trzy i wyprowadzając Sassari na prowadzenie 76-72. Kolejne ważne punkty dla Dinamo zdobył Tambone, trafiając raz jeszcze za trzy. Odpowiedział mu Luke Petrasek rzutem zza łuku (75-79), a po zbiórce Michalak trafił kolejny rzut zza linii 6.75, zmniejszając stratę do jednego punktu. Chwilę później punktował Michał Sokołowski. Włocławianie popełnili kilka błędów, a do końca meczu pozostało 15,9 sekundy, przy wyniku 78-83 na korzyść Sassari. Na dziewięć sekund przed końcem meczu Turner zdobył punkty spod kosza, zmniejszając stratę do trzech punktów. Po przerwie na żądanie Anwil próbował odciąć rywali od piłki, lecz Sokołowski dostał ją i faulowany wcześniej stanął na linii rzutów wolnych, trafiając jeden rzut. Goście prowadzili czterema punktami. Turner szybko przebił się do kosza i trafił za trzy, co dało jeszcze nadzieję Włocławianom (83-84 dla Sassari). Na linii stanął Bendzius, pewnie trafiając oba rzuty wolne. W ostatniej akcji Kamil Łączyński próbował jeszcze rzutu z połowy na dogrywkę, jednak nie trafił.
Anwil zatem przegrywa kolejny mecz z włoskim Sassari 83-86.
Punktowali:
Włocławek: Turner 16, Petrasek 14, Michalak 13, Ongenda 11, Funderburk 10, Taylor 10, Łączyński 3, Jackson 2, Łazarski
Sassari: Veronesi 16, Bendzius 15, Tambone 13, Halilovic 9, Sokołowski 8, Bibbins 8, Fobbs 8, Cappelletti 7, Vincini 2, Renfro, Trucchetti



















