Rumuński napór odparty - Legia z drugim zwycięstwem w ENBL
.webp)
W 2. kolejce ENBL koszykarze Legii zmierzyli się na wyjeździe z drużyną Dinamo Bukareszt. Obie drużyny są wskazywane jako te, które powinny walczyć o wysokie cele w tych rozgrywkach, jednak to zespół z Warszawy uważany był za faworyta spotkania. Koszykarze trenera Ivicy Skelina chcieli kontynuować dobrą grę z ligowego meczu ze Startem Lublin, który wygrali 78:89.
Na początku spotkania skutecznym pick & rollem popisał się Mate Vucić, a gra była wyrównana. Zawodnicy obu drużyn wykazywali się dobrą skutecznością z gry. Szybko 7 punktów zdobył aktywny Michał Kolenda. Wspomniany wcześniej Mate Vucić również dobrze radził sobie pod koszem, zdobywając punkty i zbierając piłki. Po kilku błędach własnych Legii trener Ivica Skelin poprosił o przerwę przy remisie 19:19. Końcówka pierwszej kwarty to podtrzymanie solidności obu ekip w ataku, szczególnie w rzutach za 3 punkty – Legia 3/4, a Dinamo 3/3. Pierwsza kwarta zakończyła się na korzyść Legii 26:28.
Druga odsłona meczu to gorsza skuteczność obu drużyn, zwłaszcza Legii, która była zagubiona zarówno w ataku, jak i w obronie. Swojego rytmu nie mógł odnaleźć Kameron McGusty, który do tej pory był liderem Legii Kosz. W drużynie gospodarzy imponował Jimmie Taylor, zdobywając punkty z akcji 2+1. Pod koniec pierwszej połowy Legioniści odzyskali kontrolę nad grą. Wynik po dwóch kwartach wynosił 40:46 na korzyść Legii. Najlepszymi strzelcami byli Shawn Jones – 10 pkt po stronie gości, oraz Jimmie Taylor – 12 pkt dla gospodarzy.
Trzecia odsłona meczu to wybitna gra gospodarzy, którzy trafili 8 z 9 rzutów za 3 punkty i zdobyli aż 37 punktów w tej części gry. Kluczowym graczem był Cypryjczyk Chand Ancrum, który w całym meczu zdobył 32 punkty. Legia, po reprymendzie od chorwackiego trenera, wyszła na trzecią kwartę z bojowym nastawieniem. Wyróżniał się Kameron McGusty, który zakończył spotkanie z 17 punktami. Swój wkład mieli także Shawn Jones i Michał Kolenda, a Jawun Evans popisał się 10 asystami.
Podsumowując, był to bardzo ciekawy mecz, obfitujący w liczne zwroty akcji i dużą liczbę zdobytych koszy. Legia pokazała, że ma silną rotację, a każdy zawodnik ma swoją rolę i spełnia ją lepiej lub gorzej. Na minus trzeba zaliczyć słaby występ Ojarsa Silinsa, który zdobył tylko 6 punktów, dwa razy trafiając zza łuku. Na duży plus zasługuje kolejny świetny mecz duetu centrów Legii – Jonesa i Vucicia. Teraz Zielonych Kanonierów czeka wyjazdowe starcie w Zielonej Górze z Zastalem. Dinamo pokazało ofensywną twarz i wywarło naprawdę dobre wrażenie. Rumuni zmierzą się teraz w lidze krajowej z drużyną Valcei.















