NA ŻYWO
20:15 ENvsEUV
Polska Liga Koszykówki09.10
18:00ZASvsLEG
PGE Basket Liga09.10
93 : 89LEGvsENE
Superpuchar Polski 26.09
77 : 81DZIvsZAS
Superpuchar Polski 26.09
110 : 96LEGvsZAS
Superpuchar Polski27.09
76 : 79ENEvsLEG
Polska Liga Koszykówki02.10
63 : 102ENEvsDZI
Polska Liga Koszykówki02.10
85 : 104ARRvsKIN
Polska Liga Koszykówki03.10
105 : 95 ENvsZAS
Polska Liga Koszykówki03.10
78 : 89EUVvsMKS
Polska Liga Koszykówki04.10
79 : 84PGEvsTAS
Polska Liga Koszykówki 04.10
95 : 70AMWvsWKS
Polska Liga Koszykówki04.10
0 : 0ANWvsGÓR
Polska Liga Koszykówki05.10
Zobacz wszystkie
ReklamaBetFan – odbierz do 600 zł na start. Kod: RZUTZA3. 18+ Hazard wiąże się z ryzykiem.
PLK

Walter Hodge wraca do Zielonej Góry, Trefl jedzie do Szczecina - co jeszcze czeka nas w 5 kolejce Orlen Basket Ligi?

Walter Hodge wraca do Zielonej Góry, Trefl jedzie do Szczecina - co jeszcze czeka nas w 5 kolejce Orlen Basket Ligi?
Andrzej Romański/plk.pl
Przed nami kolejne arcyciekawe mecze w ramach naszej rodzimej Orlen Basket Ligi! Za nami są już 4 kolejki aktualnie mamy dwie niepokonane drużyny, są to Anwil Włocławek oraz Trefl Sopot. Na ostatnim miejscu natomiast znajduje się Zastal Zielona Góra z bilansem 0-4 tutaj na pomoc jednak przychodzi legenda Walter Hodge!
 
 
Polski Cukier Start Lublin - AMW Arka Gdynia (31.10.2024, 17:30)
Kolejną kolejkę sezonu rozpoczniemy w Lublinie, gdzie miejscowy Start podejmie Arkę Gdynia. Warto odnotować, że na lubelską halę Globus powrócą dobrze znane postaci, takie jak trener Artur Gronek, który prowadził Start przez dwa lata, oraz zawodnicy Jabril Durham i Daniel Szymkiewicz, którzy także mieli okazję grać na tym parkiecie w barwach drużyny ze stolicy województwa Lubelskiego. Gospodarze zaliczyli trudny początek sezonu, przegrywając ostatnie trzy mecze – z Legią, Górnikiem oraz w wyjazdowym spotkaniu z Gliwicami. Mecz ten wydawał się już wygrany, jednak rzut za trzy punkty autorstwa byłego zawodnika Startu, Martinsa Laksy, doprowadził do dogrywki, w której lepsi okazali się gospodarze. Dodatkowym osłabieniem Czerwono-Czarnych jest absencja C.J. Williamsa, który z powodu kontuzji nie zagra przez kilka tygodni. Mimo to można dostrzec pozytywy, takie jak solidna forma Tyrana De Lattibeaudiere’a (27 punktów, 10 zbiórek) oraz Courtneya Rameya (26 punktów, 3 zbiórki, 3 asysty) w ostatnim meczu. Analizując statystyki podopiecznych Wojciecha Kamińskiego, rzuca się w oczy słaba skuteczność rzutów za trzy, które miały być jedną z kluczowych broni Startu w tym sezonie. Drużyna próbowała grać bliżej kosza oraz z półdystansu, co momentami dawało przewagę, jednak brak skutecznej obrony odbija się na liczbie traconych punktów w każdym meczu. Arka Gdynia również rozpoczęła sezon poniżej oczekiwań i legitymuje się takim samym bilansem co Start – jedną wygraną i trzema porażkami. W tym sezonie przegrali z MKS-em, Śląskiem i Treflem Sopot, a jedyne zwycięstwo odnieśli nad wicemistrzami Polski, Kingiem Szczecin, głównie dzięki fenomenalnej skuteczności Stefana Djordjevicia, który trafił wszystkie 11 rzutów z gry. Obok serbskiego centra wyróżnia się Łukasz Kolenda, który notuje średnio 28,5 punktu na mecz i jest jednym z liderów drużyny. Zapowiadają się więc interesujące pojedynki indywidualne, jak chociażby starcie Manu Lecomte’a z Jabrilem Durhamem, które pokaże, czy Start znalazł godnego następcę dla „J”, czy jednak doświadczenie okaże się decydujące. Z kolei rywalizacja Łukasza Kolendy i Jakuba Garbacza z Courtneyem Rameyem oraz Jakubem Karolakiem może się okazać kluczowa dla końcowego wyniku spotkania. Pod koszem czeka nas także ciekawy pojedynek między Sage'em Tolbertem a Tyranem De Lattibeaudiere’em, gdzie doświadczenie Jamajczyka może odegrać znaczącą rolę, choć obecność Djordjevicia i Drame stawia przed Startem dodatkowe wyzwania. Czwartkowy wieczór zapowiada się więc emocjonująco – moim zdaniem, po zaciętym meczu i przy wsparciu własnej publiczności, Start w końcu pokaże, na co ich stać, i zwycięży w tym spotkaniu.
Mój typ: Wygrana Startu
 
 
Malwina Sidor / Start LublinMalwina Sidor / Start Lublin

 
 
Zastal Zielona Góra - Tauron GTK Gliwice (31.10.2024, 19:00)
Kibice i władze klubu w Zielonej Górze mają ostatnio wiele powodów do radości, czego dawno nie doświadczali. Dlaczego? Powód jest prosty! Powrót Waltera Hodge’a na halę CRS w Zielonej Górze przyciąga tłumy. Można śmiało stwierdzić, że hala będzie wyprzedana do ostatniego miejsca. Trudno się dziwić – do drużyny wraca żywa legenda klubu i wyjątkowa postać, której obecność elektryzuje fanów. Więcej jednak o samym zawodniku jak i jego historii możecie przeczytać tutaj: Taki ruch spowodowany był tragicznym rozpoczęciem sezonu przez gospodarzy czwartkowego spotkania. Przegrali oni cztery spotkania z drużynami z Włocławka, Torunia, Warszawy czy Wałbrzycha. Najlepszym zawodnikiem Zielonej Góry jest były gracz NBA, Sindarius Thornwell, który zdobywa średnio prawie 15 punktów na mecz. Statystyki zespołu od razu rzucają się w oczy – Zielonogórzanie notują średnio 69,5 punktów na mecz, podczas gdy ich przeciwnicy zdobywają ponad 83 punkty. Oprócz większej liczby punktów, rywale dominują także w zbiórkach. Z kolei Gliwiczanie znakomicie rozpoczęli sezon, mając na koncie trzy zwycięstwa i tylko jedną porażkę. W ostatnim meczu, po zaciętej dogrywce, pokonali drużynę z Lublina. Kapitalny występ zanotował Mario Ihring, zdobywając 19 punktów i rozdając aż 19 asyst. W nadchodzącym meczu stanie naprzeciw Waltera Hodge’a, co zapowiada wyjątkowy pojedynek. Ciekawie zapowiada się też starcie Sindariusa Thornwella z Martinsem Laksą – dwaj znakomici strzelcy i zawodnicy wysokiej klasy zmierzą się w emocjonującym pojedynku. Kolejną interesującą rywalizacją będzie walka pod koszem między Łukaszem Frąckiewiczem a Kamari Murphym. Popularny „Frącek”, ma pewną przewagę nad rywalem dzięki swoim umiejętnościom w zbiórkach i rzutach, choć Murphy także świetnie radzi sobie w tych aspektach gry. Warto również zwrócić uwagę na pojedynek rzutowych obrońców – duet Evaldas Saylus i Filip Matczak zmierzy się z Kubą Piślą i Mattem Milonem. Saylus i Matczak to doświadczeni gracze, podczas gdy młody talent, Kuba Piśla, spisuje się coraz lepiej. W ostatnim meczu ze Startem zdobył 14 punktów, trafiając trzy razy za trzy. Z kolei Milon wciąż szuka swojej formy i w meczu z Zieloną Górą będzie miał szansę udowodnić, że potrafi dać z siebie więcej. Moim zdaniem, niosąc się na fali dopingu własnych kibiców, to Zielona Góra wyjdzie z tego starcia zwycięsko.
* Co ciekawe Orlen Basket Liga poinformowała nas, że mecz ten będzie można obejrzeć za darmo w serwie YouTube na kanale OBL!
Mój typ: Wygrana Zastalu
 
 

 
 
PGE Spójnia Stargard - Arriva Polski Cukier Toruń (02.11.2024, 13:30)
W sobotę czeka nas aż pięć spotkań w ramach 5. kolejki – dzień pełen emocji rozpocznie się od meczu w Stargardzie, gdzie miejscowa PGE Spójnia Stargard zmierzy się z drużyną z Torunia! Gospodarze dobrze weszli w sezon i obecnie mogą pochwalić się bilansem 2:2. Dotychczas wygrali z Czarnymi Słupsk oraz Stalą Ostrów Wielkopolski, natomiast musieli uznać wyższość Trefla Sopot po wyrównanej walce do samego końca oraz Anwilu Włocławek. o tym meczu więcej możecie przeczytać tutaj: . PGE Spójnia Stargard to zespół, który z pewnością zasługuje na uwagę. Drużyna ma w swoich szeregach wielu utalentowanych zawodników, co udowodnili w ostatnich meczach. Ich rewelacyjna defensywa sprawia, że przeciwnicy mają spore problemy od początku sezonu. Niedawno do zespołu dołączył Kacper Borowski, który ma wzmocnić polską oraz podkoszową rotację drużyny. Choć jeszcze nie zadebiutował w ligowym meczu w barwach biało-bordowych, to z pewnością zmieni się to w najbliższej przyszłości. W poprzednim sezonie "Boro" grał w Kingu Szczecin, jednak z powodu ograniczonych szans na grę postanowił zmienić otoczenie. Na przeciwko Spójni staną zawodnicy Arriva Polskiego Cukru Toruń, którzy nie mogą być zadowoleni z początku sezonu. Jak dotąd jedyną wygraną odnotowali w wyjazdowym meczu przeciwko Zastalowi Zielona Góra (68:79). Na początku sezonu musieli uznać wyższość Lubelskiego Startu, a w ostatnich dwóch spotkaniach przegrali z Dzikami Warszawa. W meczu z Dzikami, mimo zaciętej końcówki, kluczowy rzut za trzy punkty, który przesądził o losach spotkania, trafił Jarosław Mokros, a punktowanie zamknął McGlynn. Ich sobotni mecz również nie układał się po myśli torunian. Na ich hali gościła drużyna Czarnych Słupsk, a Mantas Cesnauskis był dodatkowo zmotywowany, ponieważ w mediach krążyły plotki o możliwym zwolnieniu go z posady trenera w przypadku porażki. Ostatecznie goście ze Słupska zwyciężyli, a Cesnauskis, przynajmniej na chwilę, uratował swoją posadę. W nadchodzącym spotkaniu będziemy świadkami ciekawej rywalizacji między Michaelem Ertelem a Ta'lonem Cooperem. Obaj zawodnicy to niezwykle utalentowani gracze, przy czym Ertel jest bez wątpienia gwiazdą swojego zespołu. Średnio zdobywa 25,3 punktów na mecz, do których dorzuca 3 zbiórki i prawie 4 asysty. Niektórzy porównują go do Liama O'Reilly'ego, choć zawodnik z Torunia nie wyróżnia się zbyt mocno w obronie. Cooper, z drugiej strony, to atletyczny gracz, który w ostatnim meczu był najlepszym strzelcem swojego zespołu, co potwierdza jego umiejętności. Pod koszem czekają nas równie interesujące pojedynki. Zobaczymy rywalizację Langovicia z Ryunym – dwóch utalentowanych skrzydłowych, oraz starcie Wesley’a Gordona z Abdul Malik Abu, którzy obaj wyróżniają się ponadprzeciętnymi umiejętnościami w grze pod koszem. Obaj potrafią efektownie kończyć akcje spod obręczy oraz znakomicie zbierać piłkę. Na papierze widać ewidentną przewagę Stargardzian, co, moim zdaniem, potwierdzi się również w trakcie meczu. Uważam, że to gospodarze będą cieszyć się z kolejnego zwycięstwa w tym sezonie.
Mój typ: Wygrana Spójni
 
 
Andrzej Romański / plk.plAndrzej Romański / plk.pl

 
 
Dziki Warszawa - Górnik Zamek Książ Wałbrzych (02.11.2024, 15:30)
Rozpędzona drużyna z Wałbrzycha zmierzy się ze stołecznymi rywalami – tak można w skrócie skomentować nadchodzący mecz. Przyjrzyjmy się bliżej tej rywalizacji. Zaczynając od gości, drużyna ta wygrała swoje ostatnie trzy mecze: kolejno z MKSem Dąbrowa Górnicza, Startem Lublin (oba na wyjeździe) oraz odniosła pierwsze domowe zwycięstwo w tym sezonie przeciwko Zastalowi Zielona Góra. Od meczu w Lublinie do rotacji Andrzeja Adamka wrócił Ike Smith, skrzydłowy, który znacząco przyczynił się do dwóch zwycięstw, zdobywając 12 i 7 punktów. Beniaminek kreuje się jako „czarny koń” tego sezonu, grając zarówno skutecznie, jak i mądrze. Dzięki temu mają wiele rzutów z czystych pozycji, co przekłada się na zdobycz punktową. Co warto podkreślić, zespół ten znakomicie radzi sobie z zbiórkami – w sezonie średnio notują 37,7 zbiórek na mecz, co plasuje ich na 4. miejscu w Orlen Basket Lidze w tej kategorii. Warto jednak pamiętać, że Warszawskie Dziki również mają w swoim składzie znakomitych zbieraczy. Zajmują obecnie 7. miejsce w klasyfikacji zbiórek, notując 37,2 piłki na mecz. To sugeruje, że kluczowym elementem meczu będzie walka na deskach. Dziki rozpoczęły sezon w zbalansowanym stylu, z bilansem 2:2. Odniosły zwycięstwa nad Stalą oraz w Toruniu, ale przegrały z Anwilem oraz podczas derbów Warszawy z Legią. Te porażki dodają dodatkowej motywacji drużynie Krzysztofa Szablowskiego. W sobotę czeka nas wiele wyrównanych pojedynków. Na przykład, Nicholas McGlynn zmierzy się z Joshuą Pattonem – obaj to rewelacyjni środkowi, którzy świetnie radzą sobie z zbiórkami i prezentują wysoki poziom atletyzmu. Na obwodzie zobaczymy Rickeya McGilla i Alterique’a Gilberta, którzy wykazują się ponadprzeciętną umiejętnością zdobywania punktów oraz wizją na boisku, co pozwala im znajdować partnerów na wykreowanych pozycjach. Obaj są również szybcy, co utrudnia obrońcom ich pilnowanie. Innym interesującym pojedynkiem na obwodzie będzie starcie Mateusza Szlachetki z Toddrickiem Gotcherem – obaj zawodnicy potrafią zdobywać punkty w trudnych sytuacjach. Warto także porównać Janisa Berzina z Janari Joessarem, a Denzela Anderssona z Dariuszem Wyką. Ten drugi przeżywa jeden z lepszych okresów swojej kariery, notując średnio 13,8 punktów na mecz. W dodatku, Darek dobrze spisuje się w rzutach za trzy, trafiając ze skutecznością 40%. Jego najbardziej pamiętny występ miał miejsce przeciwko MKS-owi, gdzie trafił aż 3 trójki w jednym meczu. Zapowiada się więc bardzo zacięte spotkanie. Uważam jednak, że świetną serię beniaminka przerwą gospodarze, a o wyniku zadecyduje skuteczność oraz walka na zbiórce, o której wspomniałem wcześniej.
Mój typ: Wygrana Dzików
 
 
Andrzej Romański / plk.plAndrzej Romański / plk.pl

 
 
Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski - Anwil Włocławek (02.11.2024, 17:30)
Jeden z klasyków naszej ligi pierwszy raz w tym sezonie rozegra się w Ostrowie Wielkopolskim! Dlaczego klasyk? Rywalizacja tych obu zespołów elektryzuje od lat kibiców, zarówno dzięki wydarzeniom na boisku, jak i poza nim. Co trzeba przyznać, to fakt, że gospodarze tego spotkania nie mają za sobą zbyt udanego początku sezonu – tylko 1 wygrana (przeciwko Czarnym Słupsk 70:66), a reszta (3) to porażki z Dzikami, Spójnią czy Treflem Sopot. Gdy spojrzymy na bilans Włocławian, ujrzymy tam komplet zwycięstw: kolejno z Zastalem, Dzikami, Czarnymi Słupsk oraz ostatnia ligowa wygrana ze Spójnią. Podczas tego ostatniego meczu kontuzji nabawił się Luke Nelson, który był jednym z liderów tej drużyny. Strata Brytyjczyka na parę tygodni na pewno da się we znaki prędzej czy później. Czy jednak doświadczymy tego już w tej kolejce? Moim zdaniem nie, ponieważ drugim rozgrywającym jest przecież Kamil Łączyński, świetnie znany każdemu kibicowi naszej ligi, który nie raz pokazał, że ma wielkie serce do walki na parkiecie. Warto jednak dodać, że na tej pozycji zagrać też może Justin Turner (combo guard). Andrzej Urban na pozycji rozgrywającego ma do dyspozycji Estończyka Marta Rosenthala czy Tyquana Rolona, który również umie zdobyć ważne punkty w meczu. Jedna z ciekawszych rywalizacji czeka nas na pozycji "2" – ujrzymy Michała Michalaka oraz wcześniej wspomnianego Justina Turnera, a na przeciwko Mateusza Zębskiego i Paxsona Wojcika, który w ostatnim meczu przeciwko Mistrzom Polski trafił aż 7 trójek na 10 oddanych prób. Co warto jeszcze przyznać, gdy jesteśmy już przy tych zawodnikach? Ostatnie występy Michalaka, który przeciwko Stargardzianom trafił 4 rzuty zza linii 6,75, były obiecujące, a dzięki lepszej drugiej połowie ostatecznie zakończył mecz z 18 punktami na swoim koncie. Turner to także świetny zawodnik, który we Włocławku liczy na szansę pokazania się i dalszy rozwój w karierze, jednak umie on zdobyć punkty, gdy drużyna tego potrzebuje. Zębski natomiast to doświadczony zawodnik o charakterze typowego walczaka na parkiecie. W swoich szeregach Stal posiada w swoich szeregach talent jakim jest Max Egner. Ostatnie lata spędził na Podkarpaciu w barwach Niedźwiadków Przemyśl – jego ostatni występ przeciwko Sopocianom był całkiem udany, zdobył w nim 9 punktów, do czego dodał 6 zbiórek. Młody Egner tworzy duet z Siimem-Sanderem Vene, kolejnym Estończykiem w barwach Ostrowskiej Stali, który jednak nie popisuje się zbytnio grą od początku sezonu. Wspominałem wcześniej o absencji w drużynie Anwilu, czas przyszedł jednak na to samo w przypadku Stali – oni przez najbliższe miesiące będą osłabieni brakiem Davida Brembly'ego oraz swojego kapitana, Damiana Kuliga. Na przeciwko duetowi Vene & Egner w sobotnim meczu zagrają Ronald Jackson Jr. (nowy nabytek Anwilu) oraz Ryan Taylor – którzy są solidnym duetem pod względem fizyczności i umiejętności strzeleckich. We Włocławku występuje Amerykanin z polskim paszportem, Luke Petrasek, którego matchupem będzie Jan Wójcik, atletyczny skrzydłowy. Czeka nas więc kolejny świetny pojedynek, ponieważ Petrasek również jest atletycznym zawodnikiem, który umie przymierzyć zza łuku. Nie można jednak zapominać o pojedynku podkoszowych: Tim Lambrecht i DJ Funderburk, którego zmiennikiem jest równie atletyczny i efektywny Nick Ongenda. Czeka nas zatem bardzo interesujący mecz, który może zakończyć się wysokim wynikiem, jednak bez dwóch zdań przewagę na papierze ma Anwil Włocławek i to oni, według mnie, wygrają bez większych problemów ten mecz.
Mój typ: Wygrana Anwilu
 
 
Andrzej Romański / plk.plAndrzej Romański / plk.pl

 
 
WKS Śląsk Wrocław - MKS Dąbrowa Górnicza (02.11.2024, 19:30)
Kolejnym meczem Orlen Basket Ligi w ramach 5. kolejki będzie starcie we Wrocławiu, gdzie miejscowy WKS zmierzy się z przyjezdnymi z Dąbrowy Górniczej. Gospodarze nie są ostatnio w najlepszej formie — mają za sobą dwie porażki z rzędu w lidze. Pierwszą z nich ponieśli w domowym meczu z Treflem, który całkowicie zdominował ich na zbiórce, a drugą przegrali przeciwko Kingowi Szczecin, gdzie kluczowe punkty na zwycięstwo rzutem 2+1 zdobył Aleksander Dziewa. Wrocławianie rozpoczęli sezon od trzech porażek — oprócz wspomnianych dwóch przegranych, ulegli jeszcze GTK Gliwice. Wygrali jedynie na wyjeździe z Arką Artura Gronka. Z kolei podopieczni Borisa Balibrei sezon rozpoczęli bardziej stabilnie — odnieśli dwa zwycięstwa (z Legią oraz Arką) i ponieśli dwie porażki (z Górnikiem oraz w derbach przeciwko GTK Gliwice). Warto zaznaczyć, że Śląsk dysponuje składem pełnym gwiazd, które jak dotąd nie zgrały się na tyle, by zagwarantować zespołowi zwycięstwa. Z kolei Dąbrowa Górnicza zajmuje drugie miejsce w lidze pod względem zbiórek, z imponującą średnią 39.7 zbiórek na mecz. Teraz przejdźmy do najciekawszych pojedynków tego meczu: Isaiah Whitehead vs Souley Boum — to zawodnicy kluczowi dla swoich drużyn, jednak lepszym strzelcem, a także bardziej wszechstronnym zawodnikiem, wydaje się zawodnik MKS-u, który zdobywa więcej punktów na mecz, ma lepszą skuteczność oraz notuje średnio więcej asyst i zbiórek od Whiteheada z doświadczeniem NBA. Dąbrowski duet Cowels & Załucki zmierzy się z wrocławskim duetem Gołębiowski & Kulikowski — wszyscy czterej zawodnicy potrafią celnie rzucać za trzy, a także efektywnie trafiają z półdystansu i kończą akcje pod koszem. Jednak najciekawszy pojedynek bez wątpienia rozegra się pod koszem, gdzie dla Śląska grają Reggie Lynch i Adrian Bogucki, a dla MKS-u „dwie wieże”: Mattias Markusson & Adam Łapeta. To głównie dzięki nim drużyna z Dąbrowy Górniczej notuje tak wysokie statystyki zbiórek. Przykładowo, sam Markusson ma średnią 10.5 zbiórki, ponadto świetnie blokuje rzuty i skutecznie zdobywa punkty. Z drugiej strony duet wrocławski, z atletycznym Lynchem oraz wysokim Boguckim, nie tylko dobrze broni, ale także punktuje spod kosza.
Patrząc na statystyki zdobywanych punktów na mecz, gospodarze Śląsk notują średnio 77.7 punktów, podczas gdy Dąbrowa zdobywa 82.5 punktów na mecz. Śląsk z pewnością będzie dodatkowo zmotywowany do przerwania passy porażek, zwłaszcza że ich bilans w ostatnich meczach ligowych oraz europejskich pucharach nie jest imponujący. Moim zdaniem, po wyrównanym meczu i dzięki przewadze w końcówce, to właśnie gospodarze wyjdą z tego starcia zwycięsko i sięgną po kolejne zwycięstwo w sezonie Orlen Basket Ligi.
Mój typ: Wygrana Śląska
 
Andrzej Romański / plk.plAndrzej Romański / plk.pl

 
 
King Szczecin - Trefl Sopot (02.11.2024, 20:00)
Po raz kolejny te dwie drużyny zmierzą się ze sobą. Pierwszy mecz sezonu rozgrywany w ramach Superpucharu zakończył się zwycięstwem zespołu ze Szczecina, który wygrał 83:76. Jak będzie tym razem? King w tym meczu zagra bez Przemysława Żołnierewicza, który jest kontuzjowany. Sezon 2024/25 lepiej rozpoczęli podopieczni Żana Tabaka, którzy są jedną z dwóch drużyn, które dotychczas są niepokonane (drugą jest Anwil Włocławek). Natomiast Arkadiusz Miłoszewski wraz ze swoimi zawodnikami wygrał trzy mecze, a w jednym uległ sensacyjnie Arce na wyjeździe, kończąc ten mecz bez Woodarda, który zagrał niecałe 90 sekund, po czym na boisku już się nie pojawił. Obie drużyny cechują się bardzo dobrym zgraniem między zawodnikami, którzy szukają jak najlepszej pozycji do oddania rzutu, przez co rzadko możemy zobaczyć "szalone rzuty" w ich wykonaniu. Gospodarze preferują spokojniejszą grę, wyczekując na błąd przeciwników lub wrzutkę nad kosz, podczas gdy zawodnicy z Sopotu grają szybki i efektywny basket. Ostatni mecz ligowy Wataha wygrała dosyć szczęśliwie — udała się pogoń za przeciwnikiem, którą zakończył Aleksander Dziewa, trafiając akcję 2+1 spod kosza. Żółto-Czarni natomiast pewnie pokonali Ostrowską Stal, wygrywając różnicą 15 punktów.
Jakie pojedynki czekają nas w tym meczu? Jakub Schenk vs Andy Mazurczak — dwóch boiskowych generałów, którzy świetnie odczytują grę przeciwników i oprócz zdobywania punktów potrafią znaleźć swojego kolegę z drużyny, podając mu piłkę. Od tego pojedynku będzie bardzo dużo zależeć, a obrona zarówno jednych, jak i drugich skupi się na tych zawodnikach. James Woodard vs Aaron Best — pojedynek dwóch wysokiej jakości zawodników, którzy potrafią wziąć na siebie ciężar gry i oddać decydujący rzut w meczu. Spośród tych dwóch zawodników lepszym w obecnym momencie wydaje się być ten występujący w Sopocie.
Kassim Nicholson vs Marcus Weathers — przewaga fizyczności dla przyjezdnych! Nie ujmując nic zawodnikowi występującemu w Kingu, Weathers to zawodnik, który swoją siłą i umiejętnościami robi dużą różnicę, szczególnie gdy wejdzie pod kosz. Bije się o każdą piłkę, więc łatwo stwierdzić, że obrońców gospodarzy nie czeka z nim łatwa misja. W ostatnim meczu zdobył 19 punktów i dołożył 9 zbiórek. Jarosław Zyskowski kontra Tony Meier — pojedynek dwóch "strzelców wyborowych". Oboje potrafią przymierzyć zza łuku, a ponadto znają się ze wspólnej gry w Zielonej Górze. Gdybym miał wskazać, kto ma tutaj przewagę, postawiłbym na "Zyzia". Aleksander Dziewa kontra Geoffrey Groselle — pojedynek wagi ciężkiej, w którym przewagę umiejętności ma Dziewa, nie ujmując oczywiście nic Grosellowi. Ostatnim, ale jakże arcyważnym i ciekawym pojedynkiem będzie rywalizacja między Chadem Brownem a Andym Van Vlietem. Brown to typowy "monster" zarówno pod jednym, jak i drugim koszem, dodający drużynie dużo jakości, zdobywając punkty, walcząc o zbiórki czy blokując rzuty. Belg z Trefla natomiast jest bardziej wszechstronnym zawodnikiem niż jego przeciwnik, jednak ciężko określić, kto na papierze wydaje się lepszy. Zapowiada się więc bardzo ciekawe widowisko, które, moim zdaniem, wygra Trefl Sopot.
Mój typ: Wygrana Trefla
 
 
Andrzej Romański / plk.plAndrzej Romański / plk.pl

 
 
Energa Icon Sea Czarni Słupsk - Legia Warszawa (03.11.2024, 17:30)
Ostatni mecz tej kolejki również zapowiada się bardzo emocjonująco! Czarni Słupsk, którzy wygrali swoje ostatnie spotkanie z przeciwnikami z Torunia, zmierzą się z warszawską Legią, która jest rozpędzona! Ale po kolei. Drużyna gospodarzy przegrała trzy spotkania: najpierw ze Spójnią, potem ze Stalą, a na końcu z Anwilem. W mediach pojawiły się doniesienia, jakoby aktualny trener Mantas Cesnauskis miał zostać zwolniony ze swojej posady w razie porażki w Toruniu. Tak się jednak nie stało, ponieważ Słupszczanom udało się wygrać to spotkanie, i jak na razie szkoleniowiec zachował swoją posadę. Zajmijmy się teraz formą Zielonych Kanonierów. Wygrali oni trzy mecze z rzędu, ulegając na początku sezonu MKS-owi Dąbrowa Górnicza. Ostatnie trzy spotkania wygrali kolejno ze Startem Lublin, Zastalem Zielona Góra oraz w derbowym meczu przeciwko Dzikom Warszawa. Bez dwóch zdań ich liderem jest Kameron McGusty — Amerykanin rewelacyjnie rozpoczął ten sezon, zdobywając średnio 22,5 punktów na mecz, a najwięcej zdobył podczas inauguracji z MKSem — 27 oczek. To bardzo atletyczny zawodnik, który umie rzucić z półdystansu, ale także świetnie minąć przeciwników, wejść pod kosz i tam skończyć akcję. Jego match-upem będzie Justice Sueing, również bardzo atletyczny i ciekawy zawodnik, który przyczynił się do zwycięstwa nad Arriva Polskim Cukrem Toruń. Gdy wspomniałem o gwiazdach, nie można zapomnieć o Lorenie Jacksonie, który zagra przeciwko swojemu byłemu klubowi. Ten filigranowy rozgrywający wykazuje się niezwykłym sprytem i umiejętnościami, co czyni go wyjątkowym zawodnikiem. Na przeciw niego stanie Jawun Evans, były zawodnik NBA, który jest bardziej wszechstronny niż typowy strzelec. Co ciekawe, w meczu w Zielonej Górze trafił z własnej połowy na koniec pierwszej połowy. W kontekście warszawskiej drużyny warto wspomnieć o bardzo dobrym duecie środkowych, którzy się dopełniają — mianowicie Shawn Jones i Mate Vucić. To atleta oraz świetnie zbierający zawodnik, co sprawia, że jest to duet wręcz wyśmienity. Zarówno Jones, jak i Vucić skutecznie kończą akcje pod koszem, ale obaj potrafią zrobić różnicę w tej części parkietu. Mate, co pokazał już nie raz, umie świetnie grać tyłem do kosza. Jednak nie czeka ich łatwa misja, gdyż w zespole Czarnych Słupsk na tej pozycji ujrzymy Jamelle'a Haginsa oraz Szymona Tomczaka. To również bardzo ciekawy duet, który świetnie wywiązuje się ze swojego zadania. Hagins to zawodnik bardziej atletyczny, stąd przypuszczam, że on będzie głównie krył Jonesa, natomiast Tomczak kontra Vucić to wyrównany pojedynek, jednak na korzyść zawodnika z Chorwacji z racji doświadczenia. Nie można zapominać także o Alexie Steinie czy Andrzeju Plucie. Są to zawodnicy, którzy, niezależnie od tego, czy wyjdą w podstawowej piątce, czy wejdą z ławki, są w stanie zrobić różnicę na boisku. Uważam, że czeka nas kolejne świetne widowisko w tej kolejce, jednak na korzyść przyjezdnych.
Mój typ: Wygrana Legii