NA ŻYWO
20:15 ENvsEUV
Polska Liga Koszykówki09.10
18:00ZASvsLEG
PGE Basket Liga09.10
93 : 89LEGvsENE
Superpuchar Polski 26.09
77 : 81DZIvsZAS
Superpuchar Polski 26.09
110 : 96LEGvsZAS
Superpuchar Polski27.09
76 : 79ENEvsLEG
Polska Liga Koszykówki02.10
63 : 102ENEvsDZI
Polska Liga Koszykówki02.10
85 : 104ARRvsKIN
Polska Liga Koszykówki03.10
105 : 95 ENvsZAS
Polska Liga Koszykówki03.10
78 : 89EUVvsMKS
Polska Liga Koszykówki04.10
79 : 84PGEvsTAS
Polska Liga Koszykówki 04.10
95 : 70AMWvsWKS
Polska Liga Koszykówki04.10
0 : 0ANWvsGÓR
Polska Liga Koszykówki05.10
Zobacz wszystkie
ReklamaBetFan – odbierz do 600 zł na start. Kod: RZUTZA3. 18+ Hazard wiąże się z ryzykiem.
Inne treści

Dominacja Poznania i przełomowa trzecia kwarta prowadzą do ich wygranej!

Dominacja Poznania i przełomowa trzecia kwarta prowadzą do ich wygranej!
Enea Basket Poznań
Już od pierwszej kwarty dominowała drużyna gospodarzy. Po drugiej kwarcie obaj trenerzy nie mogli być zadowoleni ze swoich podopiecznych – tragiczna skuteczność i liczne straty spowodowały niski wynik 35:29 na korzyść Poznania. Trzecia kwarta okazała się jednak przełomowa dla podopiecznych Przemysława Szurka. Wygrana 24:16 w tej części meczu pozwoliła Basketowi na uzyskanie znaczącego prowadzenia. Do końca spotkania gospodarze utrzymywali przewagę, która wahała się między 10 a 16 punktami.
 
 
1 KWARTA
Punktowanie w meczu rozpoczął Szymon Sobiech, który skutecznie dobił piłkę nad obręczą po niecelnym rzucie Rompy. Świetnie w spotkanie wszedł Piotr Wieloch, zdobywając 7 punktów już w ciągu pierwszych trzech minut gry. Tymczasem zawodnicy Noteci musieli zmagać się z presją agresywnej obrony gospodarzy, co przekładało się na ich nieskuteczność w ataku. Seria 12-0 pozwoliła gospodarzom objąć wyraźne prowadzenie. Niemoc ofensywną gości przełamał jednak Jan Malesa, trafiając za dwa punkty tuż przed końcem akcji. W miarę upływu czasu goście z Inowrocławia zaczęli niwelować straty, choć w grze obu drużyn dało się zauważyć wiele strat. Poznaniacy starali się grać agresywnie w obronie, co często przynosiło efekty. Obie ekipy próbowały wykorzystać swoje atuty, takie jak doświadczenie. Przykładem był Darrel Harris, który skutecznie trafił spod kosza, zmniejszając stratę do pięciu punktów. Harris miał także szansę na zbliżenie swojej drużyny na zaledwie jeden punkt, jednak podczas czterech prób z linii rzutów wolnych nie trafił ani razu. Gospodarze kontynuowali dobrą grę, a prowadzenie swojej drużyny powiększył Piotr Wieloch celnym rzutem za trzy punkty. Na jego trafienie szybko odpowiedział Ulczyński, lecz Poznaniacy utrzymali sześciopunktowe prowadzenie.
 
Enea Basket PoznańEnea Basket Poznań

 
 
2 KWARTA
Na początku drugiej kwarty gra obfitowała w straty, a w ciągu zaledwie 20 sekund oglądaliśmy wymianę celnych rzutów zza łuku – najpierw trafił Wieloch dla Enei Basketu Poznań, a chwilę później odpowiedział Marcinkowski z Noteci Inowrocław. Obie drużyny miały trudności z regularnym zdobywaniem punktów, popełniając liczne błędy w ataku. Po ponad minucie bez punktów niemoc przełamał Samsonowicz, trafiając rzut wolny podyktowany po przewinieniu technicznym nałożonym na trenera Noteci, Przemysława Łuszczewskiego. W tej kwarcie bardzo aktywny był Jan Malesa, który wyróżniał się zarówno w ataku, jak i w obronie. Noteć, wspierana przez głośny doping licznie zgromadzonych kibiców, zdołała zmniejszyć stratę do zaledwie trzech punktów. Szpakowski z Enei Basketu Poznań odpowiedział celną trójką, ale rywale nie pozostali dłużni – Jan Malesa skompletował efektowną akcję 3+1, trafiając za trzy punkty i wykorzystując dodatkowy rzut wolny po faulu. Pierwsza przerwa na żądanie miała miejsce dopiero na ponad dwie minuty przed końcem drugiej kwarty, gdy trener Łuszczewski poprosił o chwilę oddechu dla swojej drużyny. Końcówka tej części meczu była wyjątkowo niemrawa – w ostatnich 3 minutach i 15 sekundach jedyne punkty (zaledwie jedno oczko) zdobył Wojciech Fraś z rzutu wolnego. Obie drużyny nie mogły być zadowolone z pierwszej połowy meczu. Skuteczność rzutowa wynosiła jedynie 27% w obu zespołach, a Noteć zmarnowała aż 11 rzutów wolnych. Gospodarze wyraźnie dominowali jednak w walce na tablicach, zbierając 29 piłek przy zaledwie 11 zbiórkach Noteci. W tym aspekcie brylował Wojciech Fraś, który zgromadził aż 11 zbiórek w ciągu 15 minut gry.
 
3 KWARTA
Rewelacyjnie po przerwie rozpoczął duet Stankowski & Fraś, jednak odpowiedź przyszła szybko, a James Washington trafił z półdystansu. Świetną grą gospodarze zdołali wyjść na chwilowe 10-punktowe prowadzenie, a nawet większe – po znakomitej akcji Frasia 2+1, który otrzymał podanie od Stanowskiego. Różnica punktów znacznie wzrosła do 14 oczek, a Noteć męczyła się w ataku i nie mogła trafić do kosza w poznańskiej hali. Marazm w ofensywie przełamał w końcu Samolak, a w krótkim czasie zdobył kolejne 4 punkty, zmniejszając stratę do 10 oczek. Inowrocławianie jednak wciąż grali nieskutecznie, popełniając sporo strat, co uniemożliwiało im zmniejszenie różnicy punktowej do mniej niż 10. Podopieczni Łuszczewskiego wciąż popełniali błędy w obronie, często faulując przy wjazdach pod kosz, a zawodnicy Basketu trafiali. Na reakcję trenera gości trzeba było czekać dość długo, bo dopiero wtedy, gdy jego drużyna przegrywała 16 punktami, wziął przerwę na żądanie. Nieskuteczna gra przyjezdnych, a w drużynie gospodarzy panowało zadowolenie, bo wygrali kwartę 24-16 i prowadzili aż 14 punktami. Dodatkowo, z gry totalnie wyłączony był lider KSK - James Washington
 
 
Enea Basket PoznańEnea Basket Poznań

 
4 KWARTA
W końcu, po długim okresie, punkty zdobył Washington, który się przełamał. Świetnie prezentował się także od początku kwarty Samsonowicz, trafiając dwie ważne trójki. Drużyna z Poznania spowolniła grę i zaczęła mądrzej budować atak. Prawdopodobnie urazu nabawił się Wojciech Fraś, co dawało odrobinę szansy na zmniejszenie strat. Jednak cała drużyna zacięła się i nie mogła trafić, a różnica 14 punktów utrzymywała się przez większość czasu.
 
Gospodarze mieli gigantyczną przewagę na tablicach (48-36), a królował w tym aspekcie Wojciech Fraś z 12 zbiórkami. Poznaniacy oddali znacznie więcej rzutów, jednak przy słabej skuteczności – 35% z gry. Noteć była często faulowana, a jej zawodnicy aż 28 razy stawali na linii rzutów wolnych, jednak wykorzystali zaledwie 13 prób. Dodatkowo, gospodarze zanotowali 11 przechwytów. W drugiej połowie ich gra była całkiem przyzwoita, gdy goście zaczęli się gubić, a brak reakcji trenera w odpowiednim momencie skutkował utrzymującą się ciągłą przewagą, która wahała się od 10 do 16 punktów, powtarzając się przez większość meczu.
 
Enea Basket Poznań 80 - 63 KSK Qemetica Noteć Inowrocław
 
Punktowali
Poznań: Wieloch 17, Samsonowicz 15, Rosiński 11, Stankowski 8, Fraś 7, Adamczak 7, Mąkowski 6, Stopierzyński 6, Szpakowski 3
Inowrocław: Malesa 15, Marcinkowski 13, Washington 12, Robak 7, Sobiech 6, Ulczyński 4, Samolak 3, Harris 2, Rompa 1
 
Enea Basket PoznańEnea Basket Poznań