A.J. Slaughter, Anderson i Benson w finale meksykańskiej LNBP

Astros de Jalisco zwyciężają w finale swojej zony z drużyną Fuerza Regia bilansem 4-0 i meldują się w wielkim finale LNBP!
Wróć... - Co to w ogóle jest LNBP i dlaczego piszemy artykuł o lidze meksykańskiej?
Są tego przynajmniej 3 powody.
Liga Nacional de Baloncesto Profesional, obecnie ze względów sponsorskich Liga Caliente.mx LNBP, to najwyższej klasy profesjonalna liga koszykówki męskiej w Meksyku. 14 drużyn zaczyna sezon zasadniczy w połowie lipca, aby w finale, w okolicach końcówki listopada, wyłonić Mistrza Kraju. Do play-offów awansuje 12 drużyn, z czego pierwsze cztery miejsca zostają rozstawione w meczach ćwierćfinałowych. Pozostałe osiem drużyn o udział w fazie 1/4 walczy w seriach do dwóch zwycięstw. Awans do półfinałów - finałów zon - zapewniają trzy wygrane mecze w serii ćwierćfinałowej. Natomiast wygrani serii do czterech zwycięstw w półfinałach, grają o tytuł Mistrza w wielkim finale - Gran Final - również rozgrywanym w formacie Best-of-Seven.
Jednym z wyłonionych już wielkich finalistów jest drużyna Astros de Jalisco z miasta Guadalajara. Koszykarze Astros zajęli 2. miejsce po rundzie zasadniczej, co zagwarantowało im bezpośredni awans do ćwierćfinału, w którym gładko pokonali zespół Mineros (7. miejsce) wynikiem 3-0. W finale zony (półfinale) zmierzyli się z zawodnikami Fuerza Regia (3. miejsce) odnosząc druzgoczące zwycięstwo w serii: 4-0. Drugi półfinał nie został jeszcze rozstrzygnięty, a mierzą się w nim drużyny Soles (1. miejsce) i Panteras (4. miejsce). Obecny stan serii wynosi 3-1, a kolejny mecz półfinałowy rozegrany zostanie już jutro.
Reklama
Polski akcent w meksykańskim wydaniu
Podczas lipcowego okienka transferowego szeregi Astros zasilił A.J. Slaughter. Były reprezentant Polski swój ostatni sezon (2025/26) rozegrał w polskiej lidze, w barwach Anwilu Włocławek. Wystąpił w 32 spotkaniach, w których notował średnio 9,1 punktu na mecz. Grał przede wszystkim jako zadaniowiec, ale mimo wieku (39 l.) potrafił zadziwić wszystkich, przejąć końcówki meczów i trafiać bardzo ważne rzuty. Z drużyną Rottweilerów zajął 7. miejsce w tabeli po rundzie zasadniczej, a udział w rozgrywkach PLK zakończył po rozczarowującym turnieju Play-in, w którym Włocławianie przegrali kolejno z Zastalem Zielona Góra 71:86 i MKS-em Dąbrowa Górnicza 84:87.
W meksykańskiej drużynie zadebiutował 25 lipca w przegranym meczu z Gambusinos 86:71, w którym A.J. trafił zaledwie cztery punkty, co zresztą nie powinno dziwić, bo dołączył do zespołu zaledwie kilka dni wcześniej i nie miał czasu na poznanie zagrywek i zgranie się z drużyną. Kolejne mecze to przeplatanka lepszych i gorszych występów. Jego rekord punktowy wyniósł 15 oczek w przegranym meczu z Lobos Plateados, co udało mu się powtórzyć w zwycięskim już spotkaniu z Diablos Rojos. W meczach półfinałowych wystąpił dwa razy notując kolejno 3 i 7 punktów, a w barwach Astros rozegrał 25 spotkań zdobywając średnio 8,4 punktu.
Wałbrzyscy Górnicy w walce o złoto
Górnik Zamek Książ Wałbrzych po sezonie naznaczonym plagą kontuzji, zakończył rozgrywki PLK na 11. miejscu z bilansem 15-15. Jednym z jaśniejszych punktów wałbrzyskiej drużyny był Avery Anderson III, który pod nieobecność nominalnego rozgrywającego Lovella Cabbila, zachwycił wszystkich rewelacyjnym występem w Pucharze Polski. Młody Amerykanin w biało-niebieskich barwach imponował dynamiką, szybkością i "sprężynami" w nogach, a także kąśliwą defensywą. Zdarzało mu się jednak momentami zagrać zbyt odważnie - a nadmiar odwagi to szaleństwo. Ponadto Anderson to zawodnik zdecydowanie preferujący amerykański styl gry, z dużą liczbą izolacji i grania 1 na 1. Niemniej trener Andrzej Adamek bardzo cenił jego postawę, pracowitość i zaangażowanie. Z pewnością gdyby nie kwestie finansowe, w tym sezonie również moglibyśmy go oglądać na polskich parkietach.
Kolejnym zawodnikiem, który po zakończeniu sezonu 2025/26 trafił do Meksyku jest Barret Benson. W polskiej lidze zadebiutował w 2022 roku w barwach PGE Spójni Stargard. W kolejnych latach grał dla Startu Lublin, Twardych Pierników Toruń, a w ostatnim sezonie dla Górnika Zamek Książ Wałbrzych. Pobytu na Dolnym Śląsku nie można zaliczyć do udanych. W barwach Górnika rozegrał 22 spotkania, w których notował średnio statystki 8 punktów na mecz, lecz nie spełnił pokładanych w nim nadziei. Na domiar złego w samej końcówce rundy zasadniczej doznał poważnej kontuzji - zmęczeniowego złamania kości udowej, co wykluczyło go z walki o turniej play-in. Po powrocie do zdrowia, dalsza kariera Bensona wciąż stała pod znakiem zapytania. Żaden z ekstraklasowych klubów nie przedstawił zadowalającej dla podkoszowego oferty. Wałbrzyski center swoją wiedzą i doświadczeniem wspierał pierwszoligowy zespół Polonia Warszawa podczas przygotowań do sezonu, ale w roli trenera, a nie gracza. Przełom w negocjacjach nastąpił pod koniec września, a 1 października meksykański klub Astros de Jalisco na swoich mediach społecznościowych ogłosił podpisanie nowego gracza - Barreta Bensona. Tym samym dołączył on do A.J. Slaughtera i swojego byłego klubowego kolegi Avery Andersona III. Jako rezerwowy środkowy, Amerykanin wystąpił dotychczas w 11 spotkaniach, w których zdobywał średnio 5,3 punktu i niecałe 4,5 zbiórki na mecz. Najlepszy występ zanotował w swoim trzecim meczu, w którym zdobył 12 punktów przeciwko Gambusinos.
Całkiem odmienną rolę w drużynie pełni Anderson III. Przebojem wdarł się do ligi meksykańskiej i już w swoim drugim występie ustanowił osobisty rekord punktowy - 23 punkty - i zdobył tytuł MVP kolejki. Do tej pory w barwach Astros rozegrał 22 spotkania notując średnio prawie 11 punktów, 2,8 zbiórki i tyle samo asyst, oraz 1,5 przechwytu. W meczach półfinałowych odegrał bardzo ważną rolę i jako jeden z liderów poprowadził swój zespół do koszykarskiego "sweepa" nad drużyną Fuerza Regia. W dwóch pierwszych, domowych spotkaniach zanotował kolejno 14 punktów, 5 zbiórek i 7 asyst oraz 13 punktów, 6 zbiórek i również 7 asyst. W kolejnym, wyjazdowym meczu na parkiecie spędził tylko niecałe 9 minut, zdobywając 3 punkty, zbiórkę i asystę, za to w ostatnim, czwartym meczu serii - dobił rywala. Zanotował świetne 19 punktów (swój drugi najwyższy wynik punktowy w lidze meksykańskiej), 3 zbiórki i 2 asysty. Dodatkowo w każdym meczu półfinału zaliczył przynajmniej jeden przechwyt.
Ostry Finał
Przed zawodnikami Astros de Jalisco ostatnie spotkania tego sezonu LNBP. W finałowym starciu zmierzą się z Soles (1. miejsce) lub Panteras (4. miejsce). Tegoroczny bilans spotkań, zarówno z jedną, jak i drugą drużyną wynosi 1-1. Wszystkie trzy drużyny zajęły czołowe miejsca w tabeli po rundzie zasadniczej. Jest to bardzo dobry prognostyk, a seria finałowa będzie niezwykle ciekawa, z basketem na najwyższym poziomie. O jej przebiegu i wyniku poinformujemy w kolejnym artykule, na który zapraszamy. ¡Vamos, el gran final!
Reklama
Reklama
















