Po syrenie - M. Duda: Ciężko pracuję każdego dnia.

Przed sezonem 2025/2026 młody, obiecujący środkowy postanowił po raz pierwszy w życiu zmienić otoczenie opuszczając Górny Śląsk na rzecz Stolicy Polski. Maksymilian Duda, bo o nim mowa, nie jest postacią anonimową w krajowym baskecie. Posiada On już na swoim koncie występy w Reprezentacji Polski do lat 18, czy też grę na Uniwersjadzie w 2025 roku z kadrą B.
Mierzący 215 centymetrów wzrostu zawodnik rozgrywa drugi sezon z rzędu na pierwszoligowych parkietach w barwach Czarnych Koszul.
Porozmawialiśmy z Nim o tym i nie tylko w naszym wywiadzie.
Reklama
Czy pamiętasz w jakich okolicznościach trafiłeś do "basketu" i kiedy to było?
Pamiętam ten moment, było to w piątej klasie szkoły postawowej, wuefista z mojej szkoły powiedział mojemu pierwszemu trenerowi Michałowi Bentkowskiemu, że jest wysoki chłopak z Mikołowa, któremu warto dać szansę. Trener Michał zorganizował spotkanie z Kacprem Lachowiczem. Pod koniec tego spotkania podszedł do mnie Trener Kacper i zapytał czy nie chciałbym przyjsć na trening koszykówki. Zgodziłem się i tak to sie zaczęło.
W KKS Polonii Warszawa wystepujesz już drugi sezon. Czy poza klubem ze Stolicy były propozycje, zainteresowanie z innych klubów?
Były zainteresowania z innych klubów, zdecydowałem się na Stołeczny klub, gdyż ta propozycja wydawała mi się najciekawsza.
Przed obecnym sezonem stery w waszym zespole objął nowy trener. Jakie są różnice w funkcjonowaniu drużyny po przyjściu trenera Łukasza Dziergowskiego?
Każdy trener ma swoją filozofię i różnice zawsze są, czy to w tranzycji ofensywnej czy też w zespołowej obronie. Mamy również inny zespół niż rok temu... Trener dopasował taktykę gry pod nasze możliwości.
Czy jest ktoś na kim wzorujesz sie w swojej grze? I co jest jeszcze do poprawy u Ciebie?
Nie mam nikogo na kim się wzoruję w swojej grze.
Z kolei do poprawy jest dużo rzeczy, są to między innymi niska gra na nogach, poprawa zbiórki oraz umiejętność blokowania rywali. Generalnie poprawa gry po bronionej stronie parkietu.
A gdzie widziałbyś Maksa Dudę za dwa lata?
Nie myślę, gdzie chciałbym się znależć za dwa lata, ciężko pracuję każdego dnia, a czas pokaże gdzie się znajdę w przyszłości.
Reklama















