Rollercoaster w Stolicy nie dla Polonii.

W spotkaniu XXI kolejki Bank Pekao S.A. 1 Ligi Mężczyzn Warszawska KKS Polonia podejmowała Eneę Basket Poznań drużynę, która wygrała ostatnie ważne derbowe spotkanie z Novimex Polonią 1912 Leszno. Warszawiacy z kolei pauzowali w ostatniej kolejce, zaległe spotkanie w Białymstoku z Żubrami odbędzie się w kwietniu.
I Połowa
Kibice zgromadzeni w "Hali Koło" w pierwszych minutach spotkania oglądali wyrównane spotanie obu ekip. Na uwagę w pierwszej kwarcie, zasługują dwa celne z rzędu rzuty trzypunktowe zawodnika Enei Kacpra Mąkowskiego- po tych akcjach o czas poprosił trener miejscowych David Torrescusa-Jimenez. Pierwszą odsłonę sobotniego pojedynku ustalił celnym rzutem sytuacyjnym, weteran pierwszoligowych parkietów James Washington- było 18-14 dla Poznanian.
Poczatek drugiej kwarty był wymianą ciosów z obu stron, obie ekipy popełniały liczne błędy i straty, nieznacznie prowadzili jednak goście. W dalszej części gry głównie dzięki dobrej grze dwójki Maksymilian Duda - Jalen Sullinger Poloniści wyszli na prowadzenie 26-25 i o czas w tej sytuacji poprosił trener przyjezdnych Edmunds Valeiko. W szeregach "Czarnych Koszul" podobać się mogła gra wspomnianego Dudy, który dominował zarówno pod własną , jak i atakowaną obręczą.
Kibice zgromadzeni w hali nie mogli narzekać na intensywność i atrakcyjność tego meczu, prowadzenie zmieniało się niemal w każdej akcji. Jan Nowicki (Enea Basket Poznań) celną trójką doprowadził do kolejnego już remisu - było 36-36 i takim wynikiem zakończyła się 1 połowa spotkania.
II Połowa
Trzecia kwarta rozpoczęła sie podobnie jak poprzednia od wymiany ciosów , spotknie było wyrównane, był to swego rodzaju rollercoaster w dobrym słowa tego znaczeniu. W drużynie z Wielkopolski w dalszej części gry dominował podkoszowy Konrad Rosiński, dzięki jego skutecznym akcjom w ataku, Enea osiągnęła przewagę dziewięciu punktów, na co zareagował Hiszpański szkoleniowiec gospodarzy prosząc o time-out. Po przerwie Poloniści częściowo zmniejszyli straty do przyjezdnych ostatecznie kończąc trzecią kwartę wynikiem 55-60.
W czwartej kwarcie do głosu znowu doszli Poznaniacy, dobrze w ataku "wyglądał" Andrzej Krajewski, z którym problemy pod bronioną "deską" mieli podkoszowi Polonii. U miejscowych sporo strat notował Sullinger, z którego w dalszej części zrezygnował trener Torrescusa-Jimenez. Goście w pewnym momencie osiągnęli czternastopunktowe prowadzenie, dobrze ze swoich ról wywiązywali się Mikołaj Stopierzyński z Washingtonem. Po kolejnym time-oucie wziętym przez trenera gospodarzy, miejscowi w końcu zaczęli grać na miarę swoich możliwości, ważne rzuty trafiali Jakub Zalewski, Filip Poradzki i Maksymilian Duda. Na 1 minutę i 47 sekund do końca spotkania, po szalonym rzucie Jakuba Zalewskiego było już tylko 74-71 dla gości, a w dalszej części gry akcje Malesy i Robinsona dały sensacyjne prowadzenie Czarnym Koszulom 75-74!
W decydującej akcji meczu piłkę stracił jednak osaczony przez rywali Jakub Zalewski, a punkty na wagę zwycięstwa zdobył po przechwycie na Zalewskim James Washington.
Ostatecznie goście z Poznania zwyciężyli w Stolicy wynikiem 76-75.
Najskuteczniejszymi zawodnikami spotkania byli: Shiloh Robinson z 19 punktami oraz Jalen Sullinger który uzbierał 18 punktów dla KKS Polonii Warszawa. W szeregach gości 16 oczek i 8 asyst miał bohater spotkania James Washington.
Pozostałe wyniki XXI kolejki
















