Świetny występ Sokoła i rezerw Trefla Sopot - co jeszcze działo się na parkietach Pekao S.A 1 ligi mężczyzn

Swoje zmagania na parkietach Bank Pekao S.A 1 Ligi mężczyzn drużyny rozpoczęły tydzień wcześniej - 1 kolejka zaczęła się od wygranej drużyn z Kociewia - SKSu oraz Decki Pelplin, zresztą więcej o poprzedniej kolejce możecie przeczytać w moim artykule klikając tutaj:
Muszynianka Sokół Łańcut 86 - 58 Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz
Mecz zapowiadał się jako wyrównane starcie, ponieważ obie drużyny były uważane za kandydatów do awansu. Rzeczywistość okazała się jednak inna. Spotkanie zdominowali gospodarze, choć po pierwszej kwarcie ich przewaga wynosiła zaledwie 6 punktów. Druga kwarta zmieniła obraz gry - zakończyła się wynikiem 24:8, co dało drużynie z Łańcuta 22 punkty przewagi nad rywalami z Bydgoszczy. Trzecią kwartę gospodarze również wygrali, tym razem 21:14, co praktycznie przesądziło o losach meczu. Ostatnia odsłona była jedynie formalnością, którą honorowo, jednym punktem, wygrali goście. Ostateczny wynik to 86:58 dla gospodarzy.
Kluczową postacią w meczu był Biram Faye, senegalski środkowy, który spędza już drugi sezon w Łańcucie, po krótkiej przerwie w Orlen Basket Lidze w zeszłym roku. W starciu z Astorią zdobył 15 punktów, zebrał 13 piłek i aż 7 razy zablokował rzuty rywali. Bardzo dobry występ zanotował również Mateusz Bręk, który zdobył 16 punktów i dołożył 5 zbiórek. W drużynie gości najwięcej punktów zdobyli Szymon Kiwilsza (13 punktów) oraz Martyce Kimbrough (12 punktów, 3 zbiórki i 3 asysty).
Frekwencja: 700 osób
HydroTruck Radom 79 - 73 ŁKS Coolpack Łódz
Mecz lepiej rozpoczęli gospodarze, wygrywając pierwszą kwartę 19:9. W drugiej odsłonie sytuacja się zmieniła – Łódzki KS zwyciężył tę część 25:18, zmniejszając stratę do zaledwie 3 punktów. Po pierwszej połowie wynik brzmiał 37:34 dla Radomian. Początek trzeciej kwarty przyniósł emocje, gdy ŁKS, dzięki m.in. Antypovowi i Czajkowskiemu, objął prowadzenie 41:43. Kwartę tę charakteryzowała wyrównana walka obu drużyn, ale na przerwę przed ostatnią częścią meczu to gospodarze schodzili z prowadzeniem 54:51, głównie dzięki trójce Patryka Wydry na 27 sekund przed końcem kwarty. Czwartą kwartę od celnego rzutu za trzy punkty rozpoczął Marcin Tomaszewski z ŁKSu, podnosząc emocje na trybunach. Kibice oglądali bardzo wyrównane spotkanie, które rozstrzygnęło się dopiero w samej końcówce. Gospodarze przechylili szalę zwycięstwa na swoją korzyść dzięki serii 7:0 w ciągu nieco ponad minuty, podczas gdy przeciwnicy mieli problemy z wykończeniem akcji. Ostatecznie to Radomianie triumfowali.
Najlepszym zawodnikiem w drużynie gospodarzy był Bartosz Ciechociński, który zdobył 18 punktów, dołożył 7 zbiórek oraz 2 asysty. W ekipie ŁKSu wyróżniał się Alan Czajkowski, który również zdobył 18 punktów i dołożył 6 zbiórek.
Frekwencja: 1638 osób.
Bears Uniwersytet Gdański Trefl Sopot 93 - 76 WKS Śląsk II Wrocław
W przypadku tego meczu można żartobliwie powiedzieć, że "derby rezerw" wygrała drużyna trenera Enrico Kufuora. Gospodarze zdominowali spotkanie, wygrywając kolejne kwarty 20:14, 24:17 i 22:15, co przed ostatnią odsłoną dało im 20-punktową przewagę. Choć ostatnią kwartę wygrali podopieczni trenera Radosława Hyżego, nie zdołali odwrócić losów meczu. Warto zwrócić uwagę na rzuty wolne, które miały istotny wpływ na przebieg spotkania. Gospodarze oddali aż 34 rzuty z linii, trafiając 26, podczas gdy ich przeciwnicy wykorzystali 18 z 25 prób. Statystyki pokazują, że goście byli bardziej skuteczni w całym meczu, a także lepiej dzielili się piłką, notując 20 asyst w porównaniu do 12 asyst gospodarzy. Najlepszym strzelcem Śląska był Oskar Hlebowicki, który zdobył 23 punkty, 3 zbiórki i 4 asysty. W drużynie gości wyróżniał się Wojciech Czerlonko, który zdobył 17 punktów, 4 zbiórki, 4 asysty oraz aż 5 przechwytów.
Frekwencja: 97 osób.
Decka Pelplin 80 - 76 HydroTruck Radom
Mimo że gospodarze rozpoczęli mecz od serii 8:0, głównie dzięki 6 punktom zdobytym przez Krajewskiego w ciągu niespełna minuty, to Radomianie, którzy grali swój drugi mecz w ciągu 4 dni (poprzednio wygrany z ŁKSem), lepiej zakończyli pierwszą kwartę, prowadząc 21:23. W drugiej kwarcie goście powiększyli przewagę i do przerwy schodzili z prowadzeniem 48:40. Po przerwie gospodarze z Pelplina zaczęli skutecznie odrabiać straty i przed ostatnią częścią meczu przegrywali już tylko 5 punktami, 60:65. Ostatnia kwarta okazała się jednak kluczowa dla losów meczu. Po 3,5 minutach gry, dzięki celnemu rzutowi Czerniewicza, gospodarze objęli prowadzenie, a Radomianie znaleźli się 2 punkty za rywalami. Od tego momentu Pelplin nie oddał już prowadzenia, kończąc spotkanie zwycięstwem 80:76.
Najlepszymi strzelcami obu drużyn byli: Tymon Szymański (Decka) - 17 punktów, 7 zbiórek i 2 asysty oraz Rafał Komenda - 19 punktów, 13 zbiórek oraz 4 asysty w HydroTrucku.
Frekwencja: 281 osób.
GKS Tychy 97 - 91 OPTeam Energia Polska Resovia Rzeszów
Drugi mecz i druga porażka zespołu z Rzeszowa, choć tym razem pokazali na parkiecie więcej walki. Spotkanie było pełne emocji i z pewnością dostarczyło kibicom świetnych wrażeń, z wieloma zdobytymi punktami i brakiem wyraźnie dominującej drużyny. Lepiej w mecz weszli gospodarze, czyli Tyszanie, ustanawiając w pierwszej kwarcie przewagę 6 punktów (25:19). Mimo że Rzeszowianie przegrywali po pierwszej kwarcie, udało im się wygrać kolejne dwie odsłony, odpowiednio 24:28 i 18:23, co dało im 3-punktowe prowadzenie przed ostatnią kwartą. Niestety, nie udało im się utrzymać przewagi, a w ostatniej części gry ulegli gospodarzom 30:21, co przyniosło im drugą porażkę na parkietach I ligi. GKS Tychy zdominował rywali na zbiórkach (36-23), ale popełnili 5 więcej strat w trakcie meczu. Najlepszymi zawodnikami drużyny z Tychów byli Szymon Szmit, który zdobył 22 punkty i zanotował 3 zbiórki, oraz Tomasz Śnieg, który dołożył 20 punktów, 2 zbiórki i 7 asyst. W ekipie przyjezdnych wyróżnił się kapitan Kacper Młynarski, który zdobył 19 punktów, 6 zbiórek i 3 asysty.
Frekwencja: 647 osób.
Miasto Szkła Krosno 82 - 74 MKKS Żak Koszalin
Drużyna gospodarzy z Krosna, choć przegrywała po pierwszej połowie 31:37, odrobiła straty dzięki doskonałej trzeciej kwarcie, którą wygrała aż 27:16. W ostatniej kwarcie dopełnili formalności, wygrywając ją różnicą 3 punktów i ostatecznie triumfując w całym meczu 82:74. Dla Krośnian było to drugie zwycięstwo w tym sezonie, natomiast drużyna z Koszalina zanotowała drugą porażkę. Najlepszym zawodnikiem gospodarzy był Przemysław Wrona, który zanotował double-double, zdobywając 16 punktów, 10 zbiórek oraz 3 asysty. W drużynie gości na szczególną pochwałę zasłużył Jahmal McMurray, który zdobył 17 punktów.
Frekwencja: 535 osób.
Enea Basket Poznań 93 - 80 Sensation Kotwica Port Morski Kołobrzeg
W piątkowy wieczór w Poznaniu odbyło się kilka wydarzeń sportowych, a jednym z nich było spotkanie koszykówki, w którym gospodarze obronili swój parkiet, wygrywając z przyjezdnymi z Kołobrzegu. Kluczową rolę w końcowym wyniku odegrała druga kwarta, którą Poznaniacy wygrali 25:13. Pozostałe kwarty były bardziej wyrównane pod względem zdobytych punktów, ale przewaga wypracowana w drugiej odsłonie okazała się decydująca. Najlepszym zawodnikiem gospodarzy był Arkadiusz Adamczyk, który zdobył 19 punktów i dołożył 3 zbiórki. Wyróżnili się również Michał Samsonowicz, zdobywca 18 punktów, 3 zbiórek i 3 asyst, oraz Wojciech Fraś, który zanotował solidne double-double – 16 punktów, 11 zbiórek i 4 asysty. Z drużyny gości najlepszy był Filip Zegzuła, który miał świetny dzień, zdobywając 24 punkty, 2 zbiórki oraz wymuszając aż 10 przewinień na przeciwnikach, co dodatkowo podkreślało jego wpływ na grę.
Frekwencja: 382 osoby.
Weegree AZS Politechnika Opolska 88 - 82 WKK Wrocław
Mimo wygranej na zbiórkach przez gości oraz świetnej gry tercetu Waldow - Kroczak - Galewski, który łącznie zdobył 57 punktów, to gospodarze triumfowali, głównie dzięki doskonałej trzeciej kwarcie wygranej 23:16. Duży wpływ na ostateczny wynik miała skuteczność na linii rzutów wolnych – Politechnika trafiła 20 z 26 prób, podczas gdy WKK zdołało wykorzystać 14 z 20 rzutów wolnych. Najlepszym zawodnikiem gospodarzy był Jakub Kobel, który zanotował świetny występ, zdobywając 21 punktów, 5 zbiórek oraz 8 asyst. W tercet gości wyróżnił się Brad Waldow, który zdobył 21 punktów, 12 zbiórek oraz 3 asysty, stanowiąc kluczową postać dla swojego zespołu.
Frekwencja: 290 osób
ŁKS Coolpack Łódz 81 - 78 KSK Qemetica Noteć Inowrocław
Pierwsza kwarta była prawdziwym pogromem w wykonaniu drużyny gospodarzy, którzy wygrali ją aż 30:13. Taka przewaga zmusiła gości do intensywnej pogoni za wynikiem, co częściowo im się udało. Wygrali kolejne dwie kwarty: 26:22 i 19:16, jednak mimo tych sukcesów, Łódzki Klub Sportowy wciąż prowadził różnicą 10 punktów. Wydawało się, że gospodarze pewnie zmierzają po zwycięstwo, jednak koszykówka potrafi być pełna niespodzianek! Na niecałe dwie minuty przed końcem meczu Jan Malesa trafił celny rzut, rozpoczynając serię 10:0 dla zespołu gości, co zredukowało przewagę ŁKSu do zaledwie dwóch punktów. Trener Łodzian natychmiast zareagował, biorąc przerwę na żądanie. Po niej Alan Czujkowski był faulowany przez Jamesa Washingtona, co dało mu dwa rzuty wolne. Czujkowski trafił tylko jeden, co dało Noteci 16 sekund na przeprowadzenie akcji, która mogła zakończyć się dogrywką. Na cztery sekundy przed końcem James Washington oddał rzut za trzy, ale nie trafił, co oznaczało koniec emocjonującego spotkania. ŁKS mógł cieszyć się ze swojego pierwszego zwycięstwa w sezonie na parkietach 1. Ligi. Najlepszym punktującym w tym meczu okazał się Oleksandr Antypov, który zdobył 21 punktów i 10 zbiórek, notując double-double. W drużynie gości wyróżnili się Szymon Sobiech oraz Maciej Marcinkowski, obaj zdobyli po 13 punktów, a Sobiech dołożył do tego 4 zbiórki.
Frekwencja: 1823 osoby.
Polonia Warszawa 83 - 68 SKS Fulimpex Starogard Gdański
16-punktowa przewaga, którą Polonia wypracowała w pierwszej kwarcie, praktycznie zapewniła im zwycięstwo w całym meczu. Mimo że drużyna podopiecznych Jacka Winnickiego wygrała drugą i trzecią kwartę łącznie 44:35, to wciąż nie pozwoliło im odrobić strat. Zaledwie 7-punktowa różnica na początku czwartej kwarty dawała nadzieję, że będą w stanie odrobić dystans, jednak sytuacja potoczyła się zupełnie inaczej. Polonia nie tylko utrzymała przewagę, ale powiększyła ją o kolejne 8 punktów, ostatecznie wygrywając 83:68. Najlepszym zawodnikiem w zwycięskiej drużynie był Jayden Coke-Domingue, który zdobył 20 punktów, 6 zbiórek i 3 asysty. Warto również wyróżnić Damiana Cechniaka, który zanotował solidne double-double, zdobywając 11 punktów i 14 zbiórek. W drużynie przeciwników wyróżnił się Darius McNeill, który zakończył mecz z 16 punktami, 8 zbiórkami oraz 2 asystami.




















