NA ŻYWO
20:15 ENvsEUV
Polska Liga Koszykówki09.10
18:00ZASvsLEG
PGE Basket Liga09.10
93 : 89LEGvsENE
Superpuchar Polski 26.09
77 : 81DZIvsZAS
Superpuchar Polski 26.09
110 : 96LEGvsZAS
Superpuchar Polski27.09
76 : 79ENEvsLEG
Polska Liga Koszykówki02.10
63 : 102ENEvsDZI
Polska Liga Koszykówki02.10
85 : 104ARRvsKIN
Polska Liga Koszykówki03.10
105 : 95 ENvsZAS
Polska Liga Koszykówki03.10
78 : 89EUVvsMKS
Polska Liga Koszykówki04.10
79 : 84PGEvsTAS
Polska Liga Koszykówki 04.10
95 : 70AMWvsWKS
Polska Liga Koszykówki04.10
0 : 0ANWvsGÓR
Polska Liga Koszykówki05.10
Zobacz wszystkie
ReklamaBetFan – odbierz do 600 zł na start. Kod: RZUTZA3. 18+ Hazard wiąże się z ryzykiem.
Inne treści

"Wielka mała koza" - bajka nie tylko dla dzieci

"Wielka mała koza" - bajka nie tylko dla dzieci
https://pl.ign.com

Powoli opada kurz po rozegranym niedawno Pucharze Polski. W rozgrywkach Orlen Basket Ligi mamy przerwę na kadrę, a w części szkół trwają ferie zimowe. Za oknem plucha, zimno, mokro i szaro - o wyjściu na boisko trzeba zapomnieć... więc może kino? A jeśli tak, to wybór może być tylko jeden - "GOAT"!

 
 

Jordan, LeBron... i królik Bugs!

W 1996 roku na ekrany kin wszedł film, który na stałe wpisał się w koszykarską subkulturę. Film, który z pewnością obejrzał każdy fan tego sportu. Film w którym wystąpił sam Michael Jordan grając... Michaela Jordana. Mowa oczywiście o produkcji pt.: "Kosmiczny mecz", w której to światowa supergwiazda MJ wraz z grupą Animków ze stajni Warner Bros, ratuje świat przed inwazją kosmitów, wygrywając z nimi mecz koszykówki. Mimo, że film okazał się wielkim hitem i do dnia dzisiejszego zarobił ponad 230 milionów dolarów, na jego drugą część musieliśmy poczekać aż do 2021 roku. A może bardziej do narodzin drugiego superstara na miarę Jordana, który odważyłby się zająć jego miejsce w kultowym Space Jam. "Kosmiczny mecz: Nowa era" - jak to zwykle bywa w przypadku sequelu - nie dorównał, a nawet nie zbliżył się do pierwowzoru - zarówno poziomem filmowym, jaki i osiągami finansowymi. Niemniej lepszy rydz niż nic, więc kolejne pokolenia dzieci tych młodszych i tych już dorosłych, wychowanych na kulcie Kinga LeBrona, masowo wykupywali kinowe bilety, by na własne oczy zobaczyć jak James wraz z Bugsem i spółką w cyfrowym świecie walczy ze sztuczną inteligencją. Może nie jest to górnolotna produkcja, ale z drugiej strony nie samym Szekspirem człowiek żyje i czasem potrzebna jest prosta, miła i przyjemna rozrywka.

 

G.O.A.T. wśród koszykarskich bajek

13 lutego do kin trafiła kolejna animacja osadzona w koszykarskim środowisku. "Wielka mała koza", bo o niej mowa, to historia biednej kózki o imieniu Will, która marzy o wspaniałej karierze i grze na najwyższym poziomie. Ciężkie treningi i wrodzony talent nie wystarczają w brutalnym świecie koszykówki ulicznej, aby przebić się do mainstreamu, a tym bardziej by dostać się do ligowej drużyny. Aż do pewnego momentu, gdy Will otrzymuje swoją wyczekiwaną szansę... Czy mała koza jest w stanie grać jak równy z równym z potężnymi i brutalnymi zwierzętami? Sprawdźcie sami, bo moim zdaniem naprawdę warto! Tym bardziej, że sama fabuła jest luźnym nawiązaniem do kariery jednego ze współczesnych G.O.A.T.-ów, żywej legendy Golden State Warriors - Stephena Currego, który jest również producentem tego filmu. Jakby tego było mało, w oryginalnej wersji językowej użyczył on swojego głosu żyrafie Larremu - jednemu z graczy drużyny Kolców.
Bajka osadzona jest w królestwie zwierząt, ale zawiera jeszcze kilka koszykarskich smaczków, jak choćby rozgrywanie meczy ażurową piłką bez powietrza drukowaną w technologii 3D, czy lokowanie produktów Under Armour, z którą przez wiele lat współpracował Curry i w której posiada pakiet udziałów. Dodatkowo premierze filmu towarzyszyła premiera najnowszego, a zarazem ostatniego projektu realizowanego wspólnie przez Under Armour i Currego - butów "Curry 13". Jak się zapewne domyślacie tytułowa koza gra właśnie w tych butach.
 

MC (Polish) Hammer

Ciekawostką polskiej wersji językowej bajki jest gościnny udział byłego koszykarza NBA - Marcina Gortata, który w zastępstwie Stephena Currego, użyczył głosu żyrafie Larremu. Polish Hammer niczym legendarny raper MC Hammer dał popis swoich hiphopowych umiejętności "nawijając" rapową zwrotkę dissu na głównego rywala drużyny Kolców. Trzeba przyznać, że Marcin w roli dubbingowca spisał się rewelacyjnie i jest to kolejny powód, aby wybrać się do kina!