Po syrenie - Mariusz Bacik: Utrzymanie przede wszystkim.

W nadchodzącym sezonie BS Polonia Bytom po kilku latach spędzonych na drugoligowych parkietach wraca do rywalizacji na zapleczu Ekstraklasy. O przygotowaniach do nowych rozgrywek, celach zespołu oraz budowie składu udało nam się krótko porozmawiać z człowiekiem instytucją w bytomskim klubie - trenerem Mariuszem Bacikiem.
Janusz Kozicki: Trenerze, jak ocenia pan budowę składu na zbliżający się sezon pierwszoligowy? Jest pan zadowolony z zespołu, który udało się zbudować?
Mariusz Bacik, trener BS Polonii Bytom: Udało się zmontować to, na co po prostu było nas stać. Mamy takich, a nie innych zawodników. Jeżeli będziemy wszyscy zdrowi, to postaramy się powalczyć i napsuć krwi nawet faworytom. Dzisiaj [w sparingu z KKS Polonią Warszawa - przyp. red.] brakowało w drużynie trzech podstawowych graczy z rotacji, dlatego też nasza gra wyglądała tak, a nie inaczej.
Nie jest was trochę za mało pod koszem? Są doświadczeni Piotr Karpacz czy Michał Medes, ale czy pana zdaniem to wystarczy na tak wymagającą ligę?
Możliwe, że tak będzie, że będziemy mieli problemy pod koszem. Całkiem jest to prawdopodobne, ale powtórzę jeszcze raz: mamy tych ludzi, na których było nas stać.
Jakie cele BS Polonia stawia sobie na zbliżający się sezon?
Będzie to przede wszystkim utrzymanie się w lidze. Jeżeli uda nam się to zrealizować, to na pewno będziemy zadowoleni. Takie cele postawiliśmy sobie przed sezonem.
Czy możemy spodziewać się jeszcze jakichś korekt w składzie, czy jest to już kadra, z którą rozpoczniecie sezon?
Po tym weekendzie mam spotkanie z prezesem. Całkiem możliwe, że coś się będzie działo, ale do tego jeszcze daleka droga. Tak jak powtarzam, za wszystko odpowiadają finanse i nic nie robimy na wyrost.
Jak kibice w Bytomiu zareagowali na awans? Czuć przed sezonem większe zainteresowanie? W końcu czeka was wyższy poziom i w pełni profesjonalne rozgrywki.
Kibice w Bytomiu są spragnieni koszykówki na wyższym poziomie. Jeszcze co poniektórzy pamiętają ekstraklasowe Bobry Bytom, które miały się tutaj bardzo dobrze. Licznie odwiedzają nas na meczach i z tego, co wiem, czekają z niecierpliwością na sezon. Będą nas wspierali, jak tylko mogą.
















